Reklama

Chodzi o utrwalanie bloku antypisowskiego

Poparcie SLD dla odrzucenia prezydenckiego weta w sprawie ustaw zdrowotnych spowoduje spadek poparcia SLD i zniechęcenie grupy wyborców - mówi w rozmowie z "Rz" Józef Oleksy, były premier.

Aktualizacja: 04.12.2008 07:30 Publikacja: 03.12.2008 11:53

Józef Oleksy

Józef Oleksy

Foto: Fotorzepa, Seweryn Sołtys

[b]Dziś dwóch czołowych polityków PO - Marszałek Sejmu Bronisław Komorowski i szef klubu PO Zbigniew Chlebowski - przyznało, że ich partia negocjuje porozumienie z Klubem Lewicy, którego przeważającą większość stanowią politycy SLD w sprawie odrzucenia weta prezydenta. Jak pan ocenia fakt rozpoczęcia takich negocjacji?[/b]

[b]Józef Oleksy:[/b] Jest to normalna praktyka parlamentarna, że partia rządząca próbuje dogadywać się z partą opozycyjną.

[b]Na jakie więc ustępstwa ze strony PO może liczyć SLD?[/b]

Nie wiem, ale pewnie nieznaczące jeśli w ogóle ma być to jakiś przetarg "coś za coś". Zresztą w tej sprawie chodzi o utrwalanie bloku antypisowskiego bez względu na to o co rzeczywiście chodzi. Lewica kieruje się ideologią antypisizmu i ma interes w tym, aby być uznanym za partnera w ważnych rozmowach parlamentarnych. Mogą więc wystąpić skrajności, w których merytoryczna kwestia danej ustawy zejdzie na plan dalszy.

[b]Może Lewica liczy na jakieś stanowiska?[/b]

Reklama
Reklama

Stanowiska rozdaje po cichu i nie jest to przedmiotem głównych negocjacji. Może coś rzeczywiście uda się zdobyć, ale uważam, że dużo ważniejsza sprawa to ewentualne zbliżenie PO z SLD.

[b]Uważa pan, że takie zbliżenie nastąpi?[/b]

Na dziś przeszkoda w porozumiewaniu jest po stronie PO. Jak będzie dalej zobaczymy.

[b]PO liczy, że SLD poprze odrzucenie weta prezydenta m.in. w sprawie ustaw zdrowotnych. Jakie mogą być konsekwencje takiego ruchu dla Sojuszu?[/b]

Prywatyzacja szpitali, to najprostsze rozwiązanie pokazujące, że rząd Donalda Tuska nie ma innych koncepcji. Poprzez zgodę na na prywatyzację - komercjalizacja wprost do tego prowadzi - SLD pokazałby, że nie trzyma się własnej linii. Znane są mi wypowiedzi publiczne polityków Sojuszu stanowcze w tej sprawie. Taka zgoda spowoduje więc spadek poparcia SLD i zniechęcenie grupy wyborców.

Sojusz stał cały czas na stanowisku, że na prywatyzacje szpitali nie może być zgody. Mówią więc w tej sprawie jednym głosem z Kaczyńskim, a to przecież nic wstydliwego. Sądzę, że są próby zmontowania w miarę trwałej koalicji PO-SLD dla odrzucania wet prezydenta. Jeśli SLD zaakceptują taką sytuację wówczas będzie musiał wejść w koalicję parlamentarną z Platformą, która przestałaby udawać wstręt do Sojuszu.

Reklama
Reklama

[b]Wojciech Olejniczak, szef Lewicy i Grzegorz Napieralski, szef SLD różnią się jeśli chodzi o podejście do rozmów z PO. Czy więc te negocjacje mogą spowodować rozłam w SLD?[/b]

Nie widzę zagrożenia rozłamem. Najwyżej powiększy się wewnętrzny konflikt.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Polityka
Czy Rafał Brzoska wejdzie do polskiej polityki? Ustalenia „Rzeczpospolitej”
Polityka
Donald Tusk: Ta noc pokazała, jak ważny jest program SAFE
Polityka
Prezydenta Karola Nawrockiego nie będzie na Radzie Pokoju. Wiadomo, kto go zastąpi
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama