W ostatnich tygodniach w mediach pojawiły się liczne spekulacje, że Donald Tusk zamierza ponownie zaangażować się w polską politykę.

Jeden ze scenariuszy mówił o tym, że Tusk miałby wystartować w wyborach uzupełniających do Senatu po tym, jak wybrana z Warszawy senator zrzekłaby się mandatu. W Senacie Tusk mógłby wówczas np. objąć funkcję marszałka. Inny scenariusz mówił o powrocie Tuska na stanowisko przewodniczącego PO.

Czytaj także: Sondaż: Czy Polacy chcieliby, aby Donald Tusk wrócił do polskiej polityki?

O powrót Donalda Tuska zapytano w Polsat News Roberta Biedronia, europosła Lewicy. - To jest nasza odpowiedzialność, nasza jako wyborców, żeby pójść do wyborów i zagłosować tak jak trzeba. Żaden rycerz na białym koniu, nawet jeśli będzie nazywał się Donald Tusk, tego nie zrobi. Myślę, że to utrudni Platformie, która jeszcze bardziej się podzieli. Rafał Trzaskowski myślę, że ze strachem patrzy na powrót Donalda Tuska, podobnie Borys Budka - powiedział.

Zdaniem Biedronia, potrzebny jest "okrągły stół opozycji". - - To jest konieczne, bo żaden Donald Tusk, jako zbawca narodu nie pomoże pogonić PiS-u. Tylko i wyłącznie dobry plan całej opozycji na obalenie PiS-u, pójście obok siebie, ale również dogadanie się, co do przyszłości. Minimum programowe, trzy, cztery dobre punkty - mówił.

- Dzisiaj opozycja ze sobą nie rozmawia i to jest katastrofa. Współpraca jest szczątkowa, nawet nie symboliczna - dodał.