Reklama
Rozwiń
Reklama

Andrzej Stankiewicz o nowym rządzie

Zadaniem rządu będzie odbudowa zaufania ?– deklaruje Ewa Kopacz. I od razu nie unika wpadek.

Publikacja: 20.09.2014 05:00

W piątek w auli Politechniki Warszawskiej premier Ewa Kopacz przedstawiła skład swojego gabinetu. Od

W piątek w auli Politechniki Warszawskiej premier Ewa Kopacz przedstawiła skład swojego gabinetu. Od lewej stoją: Władysław Kosiniak-Kamysz, Bartosz Arłukowicz, Marek Sawicki, Lena Kolarska-Bobińska, Maria Wasiak, Tomasz Siemoniak, Włodzimierz Karpiński, Janusz Piechociński, Małgorzata Omilanowska, Cezary Grabarczyk, Mateusz Szczurek, Ewa Kopacz, Grzegorz Schetyna, Teresa Piotrowska, Joanna Kluzik-Rostkowska, Maciej Grabowski, Andrzej Biernat, Andrzej Halicki, Jacek Cichocki

Foto: Fotorzepa, Jerzy Dudek JD Jerzy Dudek

Wbrew zapowiedziom o kadrowej rewolucji przedstawiony w piątek rząd Ewy Kopacz oparty jest na ministrach Donalda Tuska.

W gabinecie pozostaje 13 ministrów, nowych będzie tylko pięciu. Grzegorz Schetyna w Ministerstwie Spraw Zagranicznych, Cezary Grabarczyk w resorcie sprawiedliwości, MariaWasiak – infrastruktury i rozwoju regionalnego, Teresa Piotrowska – spraw wewnętrznych oraz Andrzej Halicki – w Ministerstwie Administracji i Cyfryzacji.

Biorąc pod uwagę, że Grabarczyk i Schetyna byli ministrami w pierwszym rządzie Donalda Tuska, zupełnie nowych członków gabinetu jest tylko troje. – Będę ostrym recenzentem i uważnym obserwatorem działań ministrów – zapowiedziała  Kopacz, chcąc pokazać, że panuje nad gabinetem pełnym silnych osobowości politycznych.

Prezydent uważa, że gabinet Kopacz skonsoliduje Platformę i koalicję. Bronisław Komorowski zaapelował w piątek, by z ocenami rządu poczekać na exposé nowej premier. –  To nie będzie łatwy rok – mówił. – To będzie rok nie tylko trzech kampanii wyborczych, to będzie także rok zagrożeń za polską wschodnią granicą.

Tyle, że pierwsze wypowiedzi kandydatki na premiera w tej ostatniej kwestii są co najmniej niefortunne. Zapytana o pomoc Ukrainie, Kopacz odwołała się do swej kobiecości. – Ja jestem kobietą. Polska powinna się zachowywać jak polska rozsądna kobieta. Nasze bezpieczeństwo, nasz kraj, nasz dom, nasze dzieci są najważniejsze. Uważam, że nie powinniśmy dzisiaj na wyścigi być czynnym uczestnikiem tego konfliktu zbrojnego – powiedziała.

Reklama
Reklama

W niejasny sposób odniosła się też do sytuacji na Bliskim Wschodzie. – Jeśli miałabym się decydować na to, że mamy narażać naszych żołnierzy, wozić sprzęt i pomoc medyczną, wolałabym to robić tam, gdzie to sąsiaduje z nami. Terroryzm jest w ostatnim czasie bardzo niebezpieczny. Ale pamiętajmy, że bliższa koszula ciału – mówiła.

Od momentu desygnowania na premiera Kopacz bardzo często podkreśla, że jest kobietą. W piątek w podobny sposób reklamowała dwie nowe członkinie rządu, swoje przyjaciółki. Zapowiedziała też, że będzie awansować kobiety na wiceministrów po przeglądzie stanowisk w resortach, który ma się odbyć za miesiąc.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Polityka
Kaczyński wraca na Nowogrodzką z home office. Czym teraz zajmie się prezes PiS?
Polityka
SAFE dzieli scenę polityczną, co zrobi prezydent? Weto na stole
Polityka
Donald Tusk o głosowaniu ws. SAFE: Maski opadły, to wrogowie niepodległości
Materiał Promocyjny
Historyczne śródmieście Gdańska przyciąga klientów z całego kraju
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama