Łukasz Gibała, pytany o prognozy przed II turą wyborów prezydenckich w Krakowie, podkreślał, że mimo wygranej w pierwszym głosowaniu nie ulega triumfalizmowi. Wskazywał przy tym na trudną sytuację swojej kontrkandydatki z Koalicji Obywatelskiej. – Trudno mi sobie wyobrazić, żeby wyborcy Prawa i Sprawiedliwości czy też Konfederacji zagłosowali w drugiej turze na panią Piątkowską – mówił w rozmowie z RMF24, dodając, że liczy także na poparcie wyborców lewicowych, rozczarowanych „partyjniactwem i epidemią kolesiostwa”.
Odpowiadając na pytanie, dlaczego to na niego mieliby oddać głos wyborcy prawicy, Gibała zadeklarował pełen szacunek dla wszystkich krakowian. – W przeciwieństwie do poprzedniego prezydenta i każdego prezydenta z Platformy, ja będę ich szanował. Nigdy nie szydziłem z niczyjej wiary, nigdy nikogo nie poniżałem ze względu na poglądy – zapewniał.
Czytaj więcej
Po przeliczeniu wszystkich głosów oddanych w wyborach na prezydenta Krakowa jest już pewne, że w II turze zmierzą się ze sobą Łukasz Gibała (założy...
Kandydat odniósł się również do spraw światopoglądowych, zapowiadając pełną neutralność miasta. Deklarował, że urząd nie powinien wynajmować miejskich lokali ani instytucjom religijnym, ani organizacjom LGBT+. Zapowiedział także, że nie weźmie udziału w krakowskiej Paradzie Równości ani nie obejmie jej patronatem, oceniając to wydarzenie jako upartyjnione.
Łukasz Gibała: Moi wiceprezydenci nie będą działaczami partyjnymi
W rozmowie na antenie RMF24 powrócił wątek ewentualnego braku zdolności koalicyjnych i relacji z rządem. Gibała zapewnił o pełnej otwartości na współpracę z Donaldem Tuskiem. – Z mojej strony pełna otwartość. Nie gniewam się na premiera za różne cierpkie słowa (...). On jednak będzie chyba profesjonalistą i wzniesie się ponad urazy dla dobra Krakowa – przekonywał. Poinformował również, że kontakt nawiązało z nim już sześcioro radnych Koalicji Obywatelskiej, którzy wyrażają wstępną chęć współpracy.
Pytany o zaplecze kadrowe i nominacje w magistracie, kandydat zapowiedział całkowite zerwanie z upartyjnieniem. – Mogę złożyć zapewnienie, że żaden z moich wiceprezydentów nie będzie działaczem partyjnym – zadeklarował. Pytany o współpracę z mecenasem Stanisławem Mazurem czy z kadrą ekspercką, nie wykluczył ich udziału w zarządzaniu miastem, jednak wykluczył stanowczo polityczne targi z kontrkandydatami, którzy odpadli w I turze.
Czytaj więcej
Starszy mężczyzna podarł i wyrzucił kartę do głosowania w czasie niedzielnych przedterminowych wyborów prezydenta Krakowa. Został już namierzony pr...
20 zł opłaty turystycznej i cięcia w spółkach miejskich
Gość RMF24 zarysował także plan walki z zadłużeniem Krakowa, które wynosi obecnie 11 tys. zł na mieszkańca. Sposobem na poprawę finansów miasta mają być audyty, starania o ustawę metropolitalną oraz podniesienie opłat od turystów. – 20 zł opłaty turystycznej to jest minimum. W miastach Europy Zachodniej to są stawki tego typu i wyższe. Utrzymanie miasta w związku z napływem turystów jest bardzo kosztowne – argumentował.
Gibała opowiedział się także za ukróceniem najmu krótkoterminowego (Airbnb) w centrum oraz budową kilku tysięcy mieszkań komunalnych na terenach Skarbu Państwa we współpracy z Krajowym Zasobem Nieruchomości. Podkreślił, że pierwszą decyzją po objęciu urzędu będzie ochrona ponad sto hektarów zieleni w dolinie Prądnika przed agresywną zabudową deweloperską.
W kwestiach organizacyjnych kandydat zapowiedział likwidację wszystkich sześciu departamentów utworzonych przez Aleksandra Miszalskiego (co da ok. 10 mln zł oszczędności) oraz zmniejszenie o połowę liczebności zarządów i rad nadzorczych spółek miejskich. Przestrzegł także, że w przypadku wykrycia nieprawidłowości po poprzednikach nie zawaha się złożyć zawiadomień do prokuratury.
Czytaj więcej
Dzisiaj się cieszymy, a od jutra ruszamy do ciężkiej pracy – zadeklarowała Monika Piątkowska tuż po ogłoszeniu wyników sondażowych w Krakowie. Popi...
Budowa metra w Krakowie
Zapytany o realizację metra w Krakowie, Łukasz Gibała przyznał, że inwestycja szacowana na 15 miliardów złotych nie jest możliwa do przeprowadzenia wyłącznie z budżetu miasta. – Z budżetu Krakowa nie stać nas na metro. Bez finansowania z Warszawy go nie będzie, a z tego, jak zachowuje się rząd, tych pieniędzy raczej nie da – ocenił ze szczerze wyrażonym pesymizmem.
Kandydat odniósł się także do zarzutów dotyczących oświadczenia majątkowego. Wyjaśnił, że wykazane w dokumencie lokum to w rzeczywistości jedno duże mieszkanie, które powstało z fizycznego połączenia trzech mniejszych lokali, zakupionych na podstawie kredytów zaciągniętych tego samego dnia w tym samym banku.
– Do czterech razy sztuka. Jak się w coś mocno wierzy, trzeba być konsekwentnym. Wierzę, że Kraków może być lepiej zarządzany – podsumował Łukasz Gibała.