Prokurator generalny Ukrainy Rusłan Krawczenko poinformował, że złożył wniosek o zwolnienie ze stanowiska. Zaapelował do prezydenta Ukrainy i Rady Najwyższej o jego przyjęcie.

Krawczenko powiązał swoją decyzję z sytuacją wokół postępowań prowadzonych wobec kierownictwa i pracowników Narodowego Biura Antykorupcyjnego Ukrainy (NABU) oraz Specjalistycznej Prokuratury Antykorupcyjnej (SAP).

Jak przekazał, Biuro Prokuratora Generalnego sprawuje nadzór procesowy nad dziesiątkami postępowań karnych dotyczących możliwego popełnienia ciężkich i szczególnie ciężkich przestępstw przez pracowników NABU i SAP.

Czytaj więcej

Afery korupcyjne wokół Zełenskiego. Pojawiają się pytania o prezydenta

Podejrzenia wobec dyrektora NABU

Krawczenko poinformował również, że podpisał zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa wobec dyrektora NABU Semena Krywonosa.

Według prokuratora generalnego decyzja ta opiera się na materiałach postępowań karnych i zgromadzonych dowodach. Krywonosowi zarzuca się fałszowanie dokumentów urzędowych w celu uzyskania korzyści majątkowej w szczególnie dużej wysokości.

Drugim zarzutem ma być fikcyjna adopcja, która miała stworzyć podstawy do uniknięcia odpowiedzialności przed sądem.

Krawczenko poinformował ponadto o kolejnym zawiadomieniu o podejrzeniu popełnienia przestępstwa. Ma ono dotyczyć osoby bliskiej szefowi SAP Ołeksandrowi Kłymenkowi. W sprawie pojawia się m.in. wątek możliwego wpływania na sędziów Wyższego Sądu Antykorupcyjnego, propozycji korzyści majątkowej oraz pomocy w uniknięciu mobilizacji.

„Operacja Kartagina” i konflikt wokół NABU

Prokurator generalny powiązał te postępowania z operacją „Kartagina”. W jego ocenie jej celem miało być uzyskanie dostępu do materiałów śledztw dotyczących kierownictwa i pracowników NABU oraz SAP, a także doprowadzenie do jego odwołania.

Krawczenko twierdzi, że usunięcie go ze stanowiska miało umożliwić wstrzymanie decyzji procesowych podejmowanych w ramach tych postępowań.

Według jego relacji podczas przeszukań pomieszczeń służbowych Biura Prokuratora Generalnego przedstawiciele NABU i SAP uzyskali dostęp do objętych ochroną prawną materiałów postępowań. Część dokumentów i danych elektronicznych miała zostać skopiowana.

Czytaj więcej

Operacja „Kartagina” uderzyła w ukraińskie call centra. 60 tys. oszustów dzwoniło też do Polski

Krawczenko mówi o naciskach i proponowanych gwarancjach

Prokurator generalny twierdzi również, że wcześniej próbowano przekonać go do niepodpisywania zawiadomień o podejrzeniu popełnienia przestępstwa. Jak przekazał, proponowano mu w zamian gwarancje nietykalności.

Krawczenko zapewnił, że nie zgodził się na takie rozwiązanie i kontynuował podejmowanie decyzji procesowych. Prokurator generalny głosił swoją rezygnację i jednocześnie wezwał dyrektora NABU Semena Krywonosa oraz szefa SAP Ołeksandra Kłymenkę do odejścia ze stanowisk.

Tym samym Krawczenko uzasadnił swoją decyzję konfliktem wokół postępowań dotyczących NABU i SAP, presją, jaka była na niego wywierana, oraz koniecznością zapewnienia dalszego prowadzenia śledztw.