Stołeczna Operacja Referendalna rozpoczęła zbieranie podpisów 30 lipca. Akcja potrwa do 28 września. Aby referendum się odbyło, konieczne jest zebranie około 132 tys. podpisów, chociaż, jak zauważył Wilk, dokładną liczbę poda komisarz wyborczy.

Maciej Wilk: Do referendum w Warszawie potrzeba około 132 tys. podpisów

„Nasi wolontariusze każdego dnia prowadzą zbiórkę we wszystkich dzielnicach Warszawy. Pozyskują kolejne podpisy i rozdają mieszkańcom koperty z kartami referendalnymi do indywidualnego zbierania podpisów w domu, wśród rodziny i znajomych.

To właśnie zbiórki indywidualne oraz kanał pocztowy będą nabierały w najbliższych tygodniach coraz większego znaczenia. W ubiegłym tygodniu już ponad 30 proc. nowych podpisów pochodziło spoza klasycznej zbiórki ulicznej. Po Warszawie krąży obecnie ponad 20 tys. kart referendalnych wydanych mieszkańcom na naszych stanowiskach lub pobranych ze strony” – napisał Wilk w mediach społecznościowych.

Czytaj więcej

Referendum w Warszawie. Los akcji może zależeć od zaangażowania PiS

Dodał, że plik PDF z kartą referendalną został dotychczas pobrany blisko 5 tys. razy. Poinformował, że w tym tygodniu uruchomiona zostanie również akcja bezpośredniej dystrybucji kart referendalnych.

100 tys. kart referendalnych wraz z instrukcją wypełnienia ma zostać dostarczonych bezpośrednio do skrzynek pocztowych mieszkańców Tarchomina, Bródna, Starej Pragi, Grochowa i Gocławia.

Referendum w Warszawie w 2013 r. było nieważne z powodu zbyt niskiej frekwencji

Wolontariusze akcji ubrani są w pomarańczowe kamizelki i czapeczki. Podpisy można składać w punktach, u wolontariuszy lub pobrać od nich listy i samemu je zebrać, np. wśród domowników, albo pobrać ze strony Stołecznej Operacji Referendalnej (SOR) kartę, podpisać i wysłać lub przynieść do siedziby SOR.

Aby zwołać referendum, potrzebne są głosy 10 proc. wyborców w Warszawie, czyli około 132 tys. osób. Próg ważności referendum wynosi trzy piąte liczby głosujących z ostatnich wyborów samorządowych. To około 450 tys. osób.

Czytaj więcej

15 tys. podpisów w cztery dni. Organizatorzy chcą odwołać Rafała Trzaskowskiego

W Warszawie odbyło się już referendum w sprawie odwołania prezydenta miasta – w październiku 2013 r. – i dotyczyło odwołania Hanny Gronkiewicz-Waltz.

Główną przyczyną było niezadowolenie części mieszkańców i opozycji z jej decyzji. Inicjatorzy zarzucali jej m.in. złą organizację komunikacji miejskiej, podwyżki cen biletów, chaos wokół wywozu śmieci i opóźnienia w kluczowych inwestycjach (np. budowie metra i Mostu Północnego).

Referendum okazało się nieważne z powodu zbyt niskiej frekwencji. Do urn poszło jedynie 25,66 proc. uprawnionych, co nie spełniało wymaganego wówczas progu 30 proc.