Korespondencja z Ankary
Na rozpoczętym we wtorek dwudniowym szczycie NATO w tureckiej stolicy niektórzy spodziewali się, że w razie złego humoru Trumpa i jego ataków na europejskich sojuszników z pomocą przyjdzie gospodarz, Recep Erdoğan.
Jednocześnie w niektórych europejskich krajach NATO media rozpisywały się o represjach w Turcji Erdoğana i stawiały pytanie, czy ten kraj to właściwe miejsce na szczyt organizacji odwołującej się do haseł wolności i demokracji. I na dodatek w trudnym momencie – zmniejszania obecności militarnej USA w Europie i przekazywania jej większej odpowiedzialności za europejskie bezpieczeństwo.