Poprzednik Donalda Trumpa w Białym Domu, 46. prezydent Stanów Zjednoczonych, wystąpił w sobotę na wydarzeniu organizowanym przez Partię Demokratyczną w stanie Maryland. Joe Biden wygłosił przemówienie w drugą rocznicę swej debaty telewizyjnej z Trumpem, po której w 2024 r. zrezygnował z ubiegania się o reelekcję i został w wyborach zastąpiony przez swą ówczesną zastępczynię Kamalę Harris.
Od tego czasu Biden rzadko występuje publicznie. W sobotę dziesięciominutowe wystąpienie poświęcił głównie na krytykowanie Donalda Trumpa i zagrzewanie demokratów do walki przed listopadowymi wyborami połówkowymi do Kongresu.
Czytaj więcej
Prezydent Donald Trump skończył w niedzielę 80 lat, stając się drugim człowiekiem w historii, który obchodził taki okrągły jubileusz podczas sprawo...
Joe Biden: Donald Trump chce być prezydentem, by zarabiać na prezydenturze
Biden zarzucił Trumpowi „celowe wykoślawianie i niszczenie NATO”. Według niego, obecny prezydent USA wybrał Władimira Putina zamiast amerykańskich sojuszników oraz „bardziej niż jakikolwiek prezydent w historii” obniżył prestiż Stanów Zjednoczonych w oczach świata.
Na wiecu w Maryland Joe Biden zarzucił też Donaldowi Trumpowi narcyzm oraz podejmowanie różnych projektów w celu zaspokojenia własnej próżności. W tym kontekście były wiceprezydent w administracji Baracka Obamy wymienił zburzenie Wschodniego Skrzydła Białego Domu pod budowę sali balowej, umieszczenie imienia i nazwiska Trumpa w nazwie Kennedy Center i propozycję budowy łuku triumfalnego.
Trump miał też, według Bidena, zatrudnić „własnego człowieka od basenów” do naprawy stawu przed Mauzoleum Lincolna w Waszyngtonie. Chodzi o wart blisko 15 mln dol. projekt renowacji słynnej sadzawki lustrzanej, w ramach którego bez przetargu przyznano zlecenie na instalację systemu filtracyjnego darczyńcy Trumpa, który był jego sąsiadem z Florydy.
Lustrzana sadzawka w Waszyngtonie
– Co za przegryw! – podsumował Trumpa Biden. Były prezydent ocenił jednocześnie, że w sercu obecnej administracji leży coś gorszego niż narcyzm i niekompetencja. – To korupcja, bezczelna, jawna korupcja, korupcja na skalę niespotykaną w żadnej innej administracji – grzmiał.
– Po swym powrocie do Białego Domu Trump zarobił miliardy dolarów. To mnie zdumiewa. On nie zna wstydu – kontynuował Biden, dodając, że zarabianie na prezydenturze to jeden z powodów, dla których Donald Trump chce być prezydentem.
Czytaj więcej
Według prezydenta USA komunizm jest najpoważniejszym zagrożeniem dla Stanów Zjednoczonych od czasu powstania kraju. Prezydent USA przemawiał w piąt...
Joe Biden apeluje do Partii Demokratycznej o walkę w kampanii przed wyborami połówkowymi
– Ale wiecie co? To nawet nie korupcja i pieniądze najbardziej mnie złoszczą. Złoszczą mnie plany Trumpa, by dać pieniądze podatników, wasze pieniądze, uczestnikom zamieszek z 6 stycznia. To właśnie chce zrobić – powiedział w sobotę były prezydent. Odniósł się przy tym do planów utworzenia wartego 1,7 mld dol. funduszu, z którego wypłacane miałyby być rekompensaty dla osób w czasach rządów Bidena ściganych przez prokuraturę z powodów politycznych. Na wiecu demokratów w Maryland były prezydent USA ocenił, że uczestnicy tzw. szturmu na Kapitol nie powinni otrzymywać żadnych odszkodowań, a ich miejsce jest w więzieniu.
Pod koniec wystąpienia Joe Biden przekonywał zebranych, że Amerykanie nigdy się nie poddają i że teraz Partia Demokratyczna też nie może się poddać. – Gdy dorastałem, kiedy działo się coś złego, ojciec mówił mi: Joey, rusz się. Więc do wszystkich z was, którzy kochają nasz kraj, mój przekaz jest prosty: czas się ruszyć, do diabła! Ruszcie się i kontynuujcie tę walkę! – apelował.
Były prezydent USA Joe Biden
– Ruszmy się i odbudujmy kraj, jakim wiemy, że możemy być: sprawiedliwy, równy, uczciwy, przyzwoity – dodał. – Gwarantuję, że możemy to zrobić i że to zrobimy. Po prostu musimy, do diabła pamiętać, kim jesteśmy: jesteśmy Stanami Zjednoczonymi Ameryki, nic nie jest dla nas nieosiągalne, jeśli działamy razem, więc ruszmy się i walczmy, do diaska! – zakończył.