Trump został ukarany za wywiad wyemitowany 22 kwietnia, w którym powiedział: „Ta ława przysięgłych została wybrana tak szybko – 95% Demokratów. W okolicy zasiedlają głównie Demokraci”.
„Nakaz milczenia” uniemożliwia Trumpowi publiczne wypowiadanie się na temat przysięgłych, świadków oraz rodzin sędziego i prokuratorów. Naruszenia podlegają karze grzywny do 1000 dolarów lub karze więzienia do 30 dni.
Dziewięć grzywien po 1000 dolarów nie wydaje się powstrzymywać Trumpa
Sędzia Juan Merchan powiedział, że nałożone do tej pory dziewięć grzywien po 1000 dolarów nie wydaje się powstrzymywać bogatego potentata biznesowego od naruszania zakazu.
– Nie chcę nakładać kary więzienia i zrobiłem wszystko, co w mojej mocy, aby tego uniknąć. Ale zrobię to, jeśli będzie to konieczne” – powiedział Merchan.
Nie chcę nakładać kary więzienia i zrobiłem wszystko, co w mojej mocy, aby tego uniknąć
Nakładając grzywnę, Merchan oświadczył, że uważa karę więzienia za „prawdziwie ostateczność”, która zakłóciłaby proces, stwarzałaby nadzwyczajne wyzwania dla bezpieczeństwa i skomplikowała wybory prezydenckie w 2024 r., w których republikanin Trump stara się odzyskać Biały Dom z rąk Partii Demokratycznej. Prezydent Joe Biden.
Powiedział jednak, że „ciągłe, umyślne” naruszanie nakazu milczenia przez Trumpa jest równoznaczne z „bezpośrednim atakiem na praworządność”.
Kara więzienia dla Donalda Trumpa byłaby bezprecedensowym krokiem
Kara więzienia byłaby bezprecedensowym krokiem w procesie w sprawie potajemnej wypłaty pieniędzy na rzecz gwiazdy porno Stormy Daniels w ostatnich tygodniach wyborów w 2016 roku.
W zeszłym tygodniu Merchan nałożył na Trumpa grzywnę w wysokości 9 000 dolarów za dziewięć postów w mediach społecznościowych, które jego zdaniem naruszyły nakaz milczenia.
Czytaj więcej
Od poniedziałku Ameryka przygląda się pierwszemu procesowi karnemu byłego prezydenta Donalda Trumpa. To będzie też ważny punkt odniesienia dla tych...
Trump często narzeka, że nakaz milczenia ogranicza jego możliwość przedstawienia wyborcom argumentów za kandydaturą na powrót do Białego Domu.
– Sąd odebrał mi konstytucyjne prawo do wypowiadania się – powiedział Trump reporterom przed salą sądową.