USA nadal bez trzeciej osoby w państwie. Jest nowy kandydat

Mike Johnson został czwartym z kolei kandydatem do objęcia roli spikera Izby Reprezentantów, po tym jak Kevin McCarthy został pierwszym w historii spikerem odwołanym w trakcie kadencji.

Publikacja: 25.10.2023 05:30

Mike Johnson, kandydat na spikera

Mike Johnson, kandydat na spikera

Foto: AFP

Spiker Izby Reprezentantów kieruje jej pracami i jest najwyższym rangą przedstawicielem Kongresu (Senatem z urzędu kieruje wiceprezydent USA, a więc przedstawiciel władzy wykonawczej). W przypadku jednoczesnego opróżnienia urzędów prezydenta i wiceprezydenta USA, obowiązki głowy państwa obejmuje właśnie spiker, co czyni go trzecią osobą w państwie.

Prawe skrzydło Partii Republikańskiej blokuje wybór nowego spikera Izby Reprezentantów

McCarthy został odwołany w związku z konfliktem w szeregach Partii Republikańskiej - przedstawiciele prawego skrzydła partii krytykowali go za zawarcie porozumienia z Partią Demokratyczną ws. prowizorium budżetowego, które uchroniło amerykańską administrację przed paraliżem z powodu braku środków na funkcjonowanie (tzw. shutdown). McCarthy został odwołany głosami kongresmenów Partii Demokratycznej i części kongresmenów jego własnej partii.

Czytaj więcej

Kongres USA: Grożą śmiercią parlamentarzystce po głosowaniu na spikera

Od tego czasu Partia Republikańska, dysponująca niewielką przewagą (221 głosów z 435) w Izbie Reprezentantów, nie jest w stanie wybrać nowego spikera. Paraliż izby trwa od trzech tygodni, tymczasem 17 listopada skończy się okres obowiązywania prowizorium budżetowego, co znów stwarza zagrożenie sparaliżowaniem działania administracji federalnej USA.

Mike Johnson, kongresmen z Luizjany, jest czwartym republikańskim kandydatem na stanowisko spikera, który uzyskał nominację partii. Żaden z pozostałych trzech nie zdołał jednak zdobyć większości w izbie.

Bez wybrania spikera Izba Reprezentantów nie może zająć się nie tylko kwestią finansowania administracji, ale też pomocą wojskową dla sojuszników USA, Izraela i Ukrainy.

Czytaj więcej

Kryzys w Izbie Reprezentantów pogłębia się. Republikanie nie mogą wybrać spikera

Zanim Partia Republikańska wskazała Johnsona, jako kandydata na spikera, nominację uzyskał Tom Emmer, który jednak kilka godzin później wycofał się z ubiegania o to stanowisko, ze względu na brak poparcia prawego skrzydła partii. Poparcia tego skrzydła nie uzyskali też poprzedni kandydaci na spikera - Steve Saclise i Jim Jordan.

Partia Demokratyczna deklaruje pomoc przy wyborze "kompromisowego kandydata"

Przeciwko kandydaturze Emmera opowiedział się też Donald Trump, były prezydent USA i faworyt do uzyskania nominacji Partii Republikańskiej przed wyborami prezydenckimi w 2024 roku.

Johnson deklaruje, że będzie tym, który połączy różne frakcje w Partii Republikańskiej.

Tymczasem Partia Demokratyczna sygnalizuje, że jest otwarta w kwestii poparcia kompromisowego kandydata, który pozwoliłby zakończyć paraliż Izby. Jednak wielu przedstawicieli Partii Republikańskiej wyklucza poparcie kandydata, którego poparłaby Partia Demokratyczna.

Spiker Izby Reprezentantów kieruje jej pracami i jest najwyższym rangą przedstawicielem Kongresu (Senatem z urzędu kieruje wiceprezydent USA, a więc przedstawiciel władzy wykonawczej). W przypadku jednoczesnego opróżnienia urzędów prezydenta i wiceprezydenta USA, obowiązki głowy państwa obejmuje właśnie spiker, co czyni go trzecią osobą w państwie.

Prawe skrzydło Partii Republikańskiej blokuje wybór nowego spikera Izby Reprezentantów

Pozostało 85% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Polityka
Korea Północna wspiera Rosję. "Wysłano miliony pocisków"
Polityka
Wojna w Ukrainie. Będzie przełom ws. negocjacji pokojowych? "Jesteśmy otwarci"
Polityka
Beniamin Netanjahu w USA. Liczy na Donalda Trumpa
Polityka
Dmytro Kułeba z wizytą w Pekinie. Czy Ukraina przekona Chiny do wywarcia presji na Putina?
Materiał Promocyjny
Mała Księgowość: sprawdzone rozwiązanie dla małych i średnich przedsiębiorców
Polityka
Europa szykuje się na różne scenariusze wyborów prezydenckich w USA. Woli Harris, ale rozmawia też z Trumpem