Kongres USA: Grożą śmiercią parlamentarzystce po głosowaniu na spikera

Mariannette Miller-Meeks, kongresmenka z Partii Republikańskiej, ma otrzymywać "wiarygodne groźby śmierci" po tym jak zagłosowała przeciw kandydaturze Jima Jordana na spikera Izby Reprezentantów.

Publikacja: 19.10.2023 07:01

Mariannette Miller-Meeks

Mariannette Miller-Meeks

Foto: AFP

Jordan, przedstawiciel prawego skrzydła Partii Republikańskiej, został formalnie nominowany na kandydata na spikera w ubiegłym tygodniu, ale nie zgromadził wymaganej większości 217 głosów w Izbie Reprezentantów w dwóch kolejnych głosowaniach.

W drugim głosowaniu, które przeprowadzono w środę, Jordana poparło mniej kongresmenów Partii Republikańskiej niż w pierwszym, wtorkowym.

Kolejne głosowanie ma odbyć się w czwartek.

Kongres USA: Problemy z wyborem spikera

Izba Reprezentantów pozostaje bez spikera po tym jak Kevin McCarthy, dotychczasowy przewodniczący Izby, został pierwszym w historii spikerem odwołanym w czasie kadencji. McCarthy stracił stanowisko głosami kongresmenów Partii Demokratycznej i niektórych przedstawicieli prawego skrzydła Partii Republikańskiej, którzy krytykowali go za porozumienie z Partią Demokratyczną ws. prowizorium budżetowego, które uratowało administrację USA przed paraliżem (tzw. shutdownem).

Spiker Izby Reprezentantów jest w USA formalnie trzecią osobą w państwie i najwyższym przedstawicielem władzy ustawodawczej.

Czytaj więcej

Joe Biden, dzięki byciu przyjacielem Izraela, znów zostanie prezydentem USA?

Miller-Meeks we wtorek poparła kandydaturę Jordana, ale w środę głosowała na Kay Granger.

Od tego czasu - jak twierdzi kongresmenka - otrzymuje ona "telefony z pogróżkami" i liczne groźby śmierci. Miller-Meeks miała poinformować już o tym organy ścigania.

- Rzeczą, której nie mogę znieść, jest nękanie - podkreśliła kongresmenka.

Przestańcie. To odrażające

Jim Jordan, kandydat na spikera, o groźbach pod adresem jego przeciwników

"Potępiamy wszystkie groźby wobec naszych kolegów, jest najważniejsze, abyśmy byli razem" - napisał Jordan na swoim profilu w serwisie X (dawny Twitter). "Przestańcie. To odrażające" - dodał.

Jordan ma problem z pozyskaniem głosów umiarkowanych kongresmenów Partii Republikańskiej. Niektórzy wyrażają wątpliwość czy jest on w stanie zjednoczyć pogrążoną w konflikcie partię.

Kongresmeni skarżą się na zastraszanie

Parlamentarzyści, którzy nie popierają Jordana, wypowiadali się już na temat taktyki zastraszania stosowanej przez jego zwolenników.

- Ostatnią rzeczą, którą powinni robić, jest próba zastraszenia mnie lub wywarcia presji, bo wtedy zamknę się całkowicie - mówił Mario Diaz-Balart, kongresmen Partii Republikańskiej, który odmówił poparcia Jordana.

Jordan, przedstawiciel prawego skrzydła Partii Republikańskiej, został formalnie nominowany na kandydata na spikera w ubiegłym tygodniu, ale nie zgromadził wymaganej większości 217 głosów w Izbie Reprezentantów w dwóch kolejnych głosowaniach.

W drugim głosowaniu, które przeprowadzono w środę, Jordana poparło mniej kongresmenów Partii Republikańskiej niż w pierwszym, wtorkowym.

Pozostało 85% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Polityka
Ursula von der Leyen zapowiada korekty. "Wszyscy mamy poczucie, że UE potrzebuje zmian"
Materiał Promocyjny
Jak wykorzystać potencjał elektromobilności
Polityka
Przemysław Wipler o zatrzymaniu Romanowskiego: Nie zostawia się kolegów
Polityka
Joe Biden coraz poważniej myśli o wycofaniu się. Demokraci: To kwestia czasu
Polityka
Rekordowe przemówienie Trumpa. "Biden zapoczątkuje trzecią wojnę światową"
Polityka
Michał Kolanko: Europarlament cmentarzyskiem karier? Niekoniecznie