Czytaj więcej
24 lutego 2022 roku Rosja rozpoczęła pełnowymiarową inwazję na Ukrainę. Wołodymyr Zełenski w swoim wieczornym wystąpieniu przekonywał, że jest tylk...
Putin ma to ogłosić w listopadzie - podaje "Kommiersant", powołując się na niezidentyfikowane źródła bliskie prezydenckiej administracji.
Dlaczego Władimir Putin może startować w wyborach w 2024 roku?
Wybory prezydenckie odbędą się w Rosji w marcu 2024 roku. Putin może w nich startować dzięki zmianie rosyjskiej konstytucji z 2020 roku, w związku z którą uznaje się, że mimo pełnienia władzy przez dwie kadencje z rzędu prezydent Rosji może ubiegać się o dwie kolejne kadencje, które traktuje się jako pierwszą i drugą na mocy nowej konstytucji.
Kreml rozważa udział w wyborach tak zwanego pozasystemowego kandydata
Putin rządzi Rosją od 2000 roku - w latach 2000-2008 był prezydentem, w latach 2008-2012 premierem, a od 2012 roku ponownie został prezydentem.
Po zmianach w konstytucji Putin może rządzić krajem do 2036 roku. Będzie miał wtedy 83 lata.
"Kommiersant" zastrzega jednocześnie, że są też inne scenariusze jeśli chodzi o ogłoszenie przez Putina startu w wyborach, a ostateczną decyzję podejmie sam. Kreml nie komentuje tych doniesień.
Kto będzie rywalem Władimira Putina w wyborach?
W ubiegłym miesiącu Putin zapowiedział, że ogłosi decyzję ws. startu w wyborach po rozpisaniu wyborów przez Dumę, co parlament powinien zrobić w grudniu, zgodnie z obowiązującymi przepisami.
Rzecznik Kremla, Dmitrij Pieskow, mówił w ubiegłym miesiącu, że jeśli Putin zdecyduje się na start w wyborach wówczas "nikt nie będzie w stanie z nim konkurować".
W "Rzeczpospolitej" pisaliśmy niedawno, że Kreml rozważa udział w wyborach tak zwanego pozasystemowego kandydata. Takie posunięcie miałoby zwiększyć frekwencję, jeszcze bardziej podzielić rosyjską
opozycję i zademonstrować społeczności międzynarodowej „rzetelność”
wyborów w Rosji. "Wiedomosti" pisały, że takim
kandydatem mógłby być Aleksiej Wieniediktow, uznawany za „agenta
zagranicznego”, redaktor zlikwidowanego przez władze radia Echo Moskwy.
Czytaj więcej
Gospodarzowi Kremla zależy, by świat zachodni uznał wynik przyszłorocznych wyborów prezydenckich w Rosji.