W oświadczeniu wydanym przez twórcę serialu, Stevena Knighta, Murphy'ego oraz producentów serialu czytamy, że kadry na których widać Murphy'ego w roli Tommy'ego Shelby'ego zostały pozyskane "bez zgody i oficjalnej licencji" posiadaczy praw do serialu.
Klip został umieszczony na Twitterze na kanale @DeSantisWarRoom.
Czytaj więcej
Gubernator Florydy, Ron DeSantis zapowiedział, że jeśli zostanie prezydentem będzie chciał zlikwidować IRS - amerykański urząd skarbowy, odpowiedzi...
Spot uderza w Donalda Trumpa, rywala DeSantisa w wyborach prezydenckich, zarzucając mu, że "zrobił więcej niż jakikolwiek inny polityk Partii Republikańskiej", by uczcić "Miesiąc Dumy", czyli czerwiec, gdy w USA i wielu innych krajach świata przez miasta przechodzą Marsze Równości, czyli demonstracje środowisk LGBTQ+.
W spocie zwolenników DeSantisa uderzeniu w Trumpa towarzyszą kadry z filmów "Wilk z Wall Street", "American Psycho", "Troja", a także z serialu "Peaky Blinders", na których widać męskich bohaterów tych produkcji. Kadry te są przeplatane ze zdjęciami i nagraniami, na których widać DeSantisa.
Po opublikowaniu spotu na koncie "Peaky Blinders" na Twitterze pojawiło się oświadczenie, w którym czytamy, że kadry z serialu zostały wykorzystane w spocie bez zgody jego producentów czy grającego główną rolę Murphy'ego. "Nie wspieramy ani nie podpisujemy się pod narracją w tym nagraniu i zdecydowanie potępiamy użycie materiałów (z serialu - red.) w ten sposób" - głosi oświadczenie.
Organizacja The Log Cabin Republicans, zrzeszająca przedstawicieli społeczności LGBTQ wspierających Partię Republikańską, skrytykowali DeSantisa pisząc na Twitterze, że ten "wszedł na homofobiczny teren".
W ubiegłym miesiącu sondaż NBC News pokazał, że Trump zwiększył przewagę sondażową nad DeSantisem w rywalizacji o nominację Partii Republikańskiej w wyborach prezydenckich. 51 proc. uczestników sondażu wskazało, że Trump jest dla nich pierwszym wyborem jeśli chodzi o prawybory. DeSantisa wskazało 22 proc.