Informacje o tym, że obie strony zbliżają się do porozumienia, które podwyższy limit długu publicznego w USA (obecnie jest to 31,4 bln dolarów) i uchroni kraj przed niewypłacalnością, która w innym przypadku groziłaby Stanom Zjednoczonym od 1 czerwca, przekazuje Reuters.
Podniesienie limitu długu publicznego USA: Co przewiduje porozumienie?
Agencja, powołując się na swoje źródło twierdzi, że porozumienie przewiduje wzrost uznaniowych wydatków na armię i weteranów, a jednocześnie zamraża większość innych uznaniowych wydatków budżetowych USA na poziomie z 2023 roku.
Biały Dom ma rozważać ograniczenie planu przekazania większych funduszy Urzędowi Skarbowemu (IRS) i zatrudnienia większej liczby audytorów, by ściągnąć więcej podatków od najbogatszych Amerykanów - twierdzi informator Reutersa.
Inny rozmówca agencji twierdzi, że dodatkowe finansowanie dla IRS jest sprawą otwartą, ale głównym celem jest zapewnienie, że agencja będzie realizować priorytety prezydenta, nawet w przypadku niewielkiej redukcji finansowania.
Ostateczne porozumienie ma określić maksymalny poziom wydatków administracji na programy w zakresie mieszkalnictwa czy edukacji - twierdzi osoba znająca szczegóły rozmów, ale nie będzie określać maksymalnego poziomu wydatków w poszczególnych kategoriach. Obie strony od porozumienia dzieli obecnie kwota ok. 70 mld dolarów - twierdzi kolejne źródło.
Czytaj więcej
Jest prawdopodobne, że w przyszłym tygodniu USA nie będą w stanie regulować swoich zobowiązań – twierdzi sekretarz skarbu Janet Yellen.
W czwartek doszło do wirtualnego spotkania negocjatorów obu stron. Przedstawiciele Partii Republikańskiej, która kontroluje Izbę Reprezentantów, wsparli plany zwiększenia wydatków wojskowych przy jednoczesnym ograniczeniu wzrostu wydatków na inne cele.
McCarthy: Na koniec nie wszyscy będą zadowoleni
Biden przyznał, że obie strony nadal nie porozumiały się co do tego, na kogo ma spaść ciężar cięć budżetowych. - Nie uważam, aby cały ciężar cięć miał spaść na klasę średnią i klasę pracującą - oświadczył.
Z kolei McCarthy, republikański spiker Izby Reprezentantów, powiedział w czwartek wieczorem, że obie strony nie osiągnęły porozumienia. - Wiedzieliśmy, że to nie będzie łatwe - podkreślił.
Jednocześnie McCarhy przyznał, że "nie wszyscy będą zadowoleni" z porozumienia. - Ten system tak nie działa - podkreślił w kontekście wykuwającego się kompromisu.
Porozumienie ws. podniesienia limitu długu musi zostać jeszcze zatwierdzone przez Kongres - kontrolowaną przez Partię Republikańską Izbę Reprezentantów i Senat, w którym przewagę ma Partia Demokratyczna.
Kongresmen Partii Republikańskiej, Kevin Hern uważa, że do zawarcia porozumienia dojdzie w piątek po południu.
Ewentualne ogłoszenie niewypłacalności przez USA wstrząsnęłoby globalnymi rynkami finansowymi i doprowadziło do recesji w Stanach Zjednoczonych - uważają ekonomiści.