Czytaj więcej

Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 435

Scysja zaczęła się od próby zakłócenia wystąpienia rosyjskiej delegatki Olgi Timofiejewej, przyozdobionej  wstążką św. Jerzego, symbolem rosyjskiego nacjonalizmu.

Ukraińscy delegaci rozwinęli swoją flagę tuż obok miejsca, które zajmowała Timofiejewa. Zostali odepchnięci przez Rosjan, a prowadzący obrady przewodniczący tureckiego parlamentu, Mustafa Sentop, zażądał, by delegacja, która naruszyła regulamin spotkania, opuściła salę

- Nie pozwolę nikomu zakłócać spokoju i porządku imprezy. Jeśli ktoś ma takie zamiary, powinien opuścić salę - powiedział Sentop. Dodał, że jeśli podobne incydenty nadal będą miały miejsce, spotkanie z międzyparlamentarnego posiedzenia zmieni się w burdę uliczną.

Do kolejnego spięcia doszło w kuluarach, między rosyjskim delegatem Walerym Stawickim a ukraińskim, Ołeksandrem Marikowskim.

Stawicki zerwał ukraińską flagę ze stojaka znajdującego się w korytarzu. To rozsierdziło Ukraińca, który rzucił się za Stawickim. Między mężczyznami doszło do rękoczynów.