Reklama

Reuters: Silvio Berlusconi na oddziale intensywnej terapii

Silvio Berlusconi trafił na oddział intensywnej terapii szpitala w Mediolanie - podaje Reuters powołując się na swoje źródła.
Silvio Berlusconi

Silvio Berlusconi

Foto: AFP

arb

Czterokrotny premier Włoch, miliarder i magnat medialny w ostatnich latach borykał się z problemami ze zdrowiem - przypomina Reuters, który pisze, że w zaledwie w ubiegłym tygodniu Berlusconi opuścił szpital (30 marca).

Włoska Ansa pisze, że Berlusconi został przyjęty rano do szpitala San Raffaele w Mediolanie.

Z kolei "La Stampa" pisze, że Berlusconi trafił do szpitala ze względu na problemy natury kardiologicznej i niewydolność oddechową. "La Stampa", podobnie jak Reuters, podaje, że 86-letni Berlusconi znajduje się na oddziale intensywnej terapii.

Czytaj więcej

Meloni o Putinie: W głębi serca liczyłam na inne słowa. To propaganda

W 2020 roku Berlusconi trafił do szpitala na niemal dwa tygodnie, w związku z ostrym przebiegiem COVID-19. O kłopotach ze zdrowiem związanych z przejściem koronawirusa, które sprawiły, że w tamtym okresie regularnie trafiał do szpitala, Berlusconi mówił, że "było to najgorsze doświadczenie jego życia".

Reklama
Reklama

Berlusconi został przyjęty rano do szpitala San Raffaele w Mediolanie

W czerwcu 2016 roku Berlusconi przeszedł bardzo poważną operację serca. W styczniu 2021 roku trafił do szpitala kardiologicznego w związku z arytmią.

Berlusconi jest obecnie jednym z liderów koalicji rządzącej Włochami - jego Forza Italia wchodzi w skład bloku, który wygrał wybory parlamentarne we Włoszech i stworzył rząd premier Georgii Meloni.

Polityka
Wojsko Kuby szykuje się na możliwy atak USA, mówi kubański minister
Materiał Promocyjny
Jedna rata i większa kontrola nad budżetem domowym?
Materiał Promocyjny
Bank Pekao przyjął Plan Dekarbonizacji
Polityka
Prezydent Nawrocki wybrał jak Kreml. Orbána. Korespondencja z Budapesztu
Polityka
Donald Trump publicznie cieszy się ze śmierci byłego szefa FBI
Polityka
Trump otwarcie wspiera Orbána przed wyborami na Węgrzech. „To jego zasługa”
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama