Czytaj więcej

Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 328

"Napisałem list z rezygnacją. Chcę pokazać przykład cywilizowanego zachowania: zasadniczy błąd, więc rezygnacja" - wyjaśnił Arestowycz.

W sprawie Arestowycza i jego odwołania prowadzona była zbiórka podpisów. Powodem była wypowiedź współpracownika prezydenta Zełenskiego na temat ataku rakietowego na Dniepr. 

Arestowycz informował, że rosyjska rakieta miała zostać zestrzelona przez ukraiński system obrony powietrznej, dlatego spadła na budynek mieszkalny. Teorię tę szybko podchwyciły rosyjskie media.

Mer Dniepru wezwał ukraińską służbę bezpieczeństwa, by wszczęła śledztwo w sprawie doradcy prezydenckiej administracji.

Czytaj więcej

Rozliczenia po rosyjskim ataku i zniszczeniu bloku w Dnieprze. Ukraiński doradca w ogniu krytyki

Arestowycz przeprosił później za swoje słowa i tłumaczył się zmęczeniem. Po kilku godzinach przeprosiny wycofał.

W sobotę Rosjanie zaatakowali Dniepr wykorzystując pocisk przeciwokrętowy Ch-22. W wyniku ataki zginęło co najmniej 44 osoby.