Nadinspektor Jarosław Szymczyk, dotąd kierujący śląskim garnizonem, został nowym komendantem głównym policji. Zapełnił tym samym istniejący od dwóch miesięcy wakat na tym stanowisku.
– Jest doświadczonym policjantem. Daje gwarancję wysokiego profesjonalizmu, odpowiedzialności i przeprowadzenia zmian – mówił o nominowanym Mariusz Błaszczak, szef MSWiA, który w środę wprowadził go do Komendy Głównej.
Odporny na polityków
Szymczyk jest w służbie od 26 lat, od ok. 16 lat zarządza policją. Przez większość zawodowego życia związany był z prewencją i ze Śląskiem. Zaczynał w Gliwicach jako m.in. dyżurny, był komendantem komisariatu, szefem komendy miejskiej. Później kierował podkarpacką, a ostatnio śląską policją. Był cenionym szefem.
Najbliżsi współpracownicy Szymczyka mówią o nim: niezwykle merytoryczny, sprawiedliwy, o szerokich horyzontach na pracę policji. W sprawach ważnych zasadniczy.
– W śląskiej komendzie totalnie zmienił struktury. Stworzył wydziały ds. cyberprzestępczości i walki z pseudokibicami. To wymóg czasów i problemów, jakie dostrzegł – mówi nam wieloletni współpracownik Szymczyka. Co oznacza jego nominacja?
– Ciężką pracę, bo jest on bardzo wymagający, potrafi opieprzyć, ale jego krytyka ma sens – uważa inny nasz rozmówca. Ocenia, że nowy komendant zapewne zacznie od analizy zasobów.
– Wiem jedno, minister nadzorujący policję musi zostawić mu dużo swobody, bo on się żadnemu politykowi nie podporządkuje – twierdzi kolejny współpracownik komendanta.
Jarosław Szymczyk po nominacji mówił: – Dla mnie to wielki zaszczyt i honor obejmować to stanowisko, ale mam też świadomość ogromnej odpowiedzialności, która się z tym wiąże.
Doraźne priorytety
Komendant wskazał priorytety: doraźne i na przyszłość.
Do pierwszych zaliczył zabezpieczenie szczytu NATO w Warszawie i Światowych Dni Młodzieży w Krakowie. Obie imprezy odbędą się w lipcu.
– Policja bardzo intensywnie pracuje nad przygotowaniem się do tego, aby zapewnić bezpieczeństwo wszystkim uczestnikom tych dwóch wielkich wydarzeń – zaznaczył nadinsp. Szymczyk.
Nowy szef policji przypomniał, że jego całe życie zawodowe było związane z ochroną wielkich imprez.
– Brałem znaczący udział w zabezpieczaniu Euro 2012. Tych wyzwań zdecydowanie się nie boję – zapewnił. Ostatnio – jako szef śląskiej policji – nadzorował przygotowania do wizyty papieża w Częstochowie. – Ta część ŚDM jest dopięta na ostatni guzik – ocenił.
Zadania na przyszłość to ustawa modernizacyjna oraz zmniejszenie wakatów w policji. – Są wielkie potrzeby, jeśli chodzi o wyposażenie, sprzęt, docenienie pracy policjantów i pracowników policji – mówił Szymczyk.
Wakat na stanowisku szefa policji był od 11 lutego, kiedy dymisję złożył insp. Zbigniew Maj. Jego nazwisko ma się pojawiać w sprawie korupcji w kaliskim samorządzie.
Wybór Szymczyka nie był zaskoczeniem, choć początkowo PiS odrzucał jego kandydaturę jako osoby kojarzonej z „poprzednim układem" – Markiem Działoszyńskim i PO.
To według śląskich policjantów było dla Szymczyka krzywdzące. – W policji nie ma już tak kompetentnych komendantów jak on, ostatni odeszli w efekcie zmian kadrowych rządu PiS – mówią i dodają, że to doświadczenie w zabezpieczaniu wielkich imprez przesądziło o wyborze Szymczyka.