W poniedziałek z Prawa i Sprawiedliwości odszedł marszałek województwa śląskiego Jakub Chełstowski. Jego śladem poszło troje dotychczasowych radnych PiS Rafał Kandziora, Maria Materla oraz Alina Nowak.
- Poziom smrodu przekroczył granicę. (...) Nie zgadzam się z polityką partii, decyzjami rządu i antyunijnym kierunkiem. Tym, że ktoś mówi, że dzięki środkom unijnym nic dobrego w Polsce się nie wydarzyło, umniejszaniu roli samorządów, które są określane jako siedliska zła. Ulało się i trudno. Nie ma już opcji powrotu. Rezygnuję z członkostwa w PiS - tłumaczył swoją decyzję Chełstowski.
Czytaj więcej
Marszałek województwa śląskiego Jakub Chełstowski potwierdził swoje odejście z Prawa i Sprawiedliwości. Tłumaczy, że "nie po to zapisywał się do pa...
Radni, którzy odeszli z PiS, przystąpili do Ruchu Samorządowego „Tak! Dla Polski” i w poniedziałek wieczorem wspólnie z opozycją głosowali za odwołaniem przewodniczącego sejmiku z PiS Jana Kawuloka.
Nowym przewodniczącym sejmiku został prof. Marek Gzik (KO), dyrektor Europejskiego Centrum Innowacyjnych Technologii dla Zdrowia (EHTIC) Politechniki Śląskiej i przewodniczący rady uczelni Śląskiego Uniwersytetu Medycznego.
W poniedziałek wicemarszałek Wojciech Kałuża złożył swoją rezygnację. Kałuża został wybrany z list KO, ale zdecydował się na dołączenie do PiS.
Jedynka Koalicja Obywatelskiej
21 listopada 2018 roku, miesiąc po wyborach samorządowych, Wojciech Kałuża, radny z Żor zmienił krajobraz śląskiej polityki. Za jego sprawą województwo, w którym przez ponad dekadę rządziła Platforma Obywatelska, zostało "przejęte" przez Prawo i Sprawiedliwość. Partia Jarosława Kaczyńskiego która, choć wybory na Śląsku wygrała (zdobywając 22 mandaty w 45-osobowym sejmiku), miała przejść do opozycji. A rządzić miała stara - nowa koalicja, czyli połączone siły Koalicji Obywatelskiej, PSL i SLD. Ten scenariusz wydawał się przesądzony, a jego potwierdzeniem było podpisanie, dzień przed pierwszą sesją nowego sejmiku, przez liderów KO-PSL-SLD porozumienia o nowych pięcioletnich rządach w regionie.
Radny Wojciech Kałuża podczas posiedzenia Sejmiku Województwa Śląskiego
Wszystko się zmieniło w ciągu następnych kilku godzin. W nocy szef Kancelarii Prezesa Rady Ministrów Michał Dworczyk, wiceminister energii Grzegorz Tobiszowski przyjechali na Śląsk i podpisali z radnym Koalicji Obywatelskiej Wojciechem Kałużą deklarację programową dla Śląska. Tym sposobem Kałuża zagwarantował PiS-owi samodzielną większość w sejmiku śląskim, a "w nagrodę" został wicemarszałkiem śląskim.