Szef rządu w rozmowie z "Wprost" powiedział, że aktualnie znajdujemy się w kryzysie, z którego nie da się wyjść całkiem suchą stopą.
Premier wyjaśnił, że na spotkaniach z wyborcami przedstawia rozwiązania, które są wprowadzane w celu opanowania inflacji.
- Przedstawiam, w jaki sposób, na poziomie europejskim, możemy obniżyć ceny energii, bo to właśnie one są tym, co rzeczywiście ludzi dzisiaj najbardziej irytuje, denerwuje i niepokoi. Mierzymy się z tym problemem z otwartą przyłbicą - powiedział.
Czytaj więcej
Rosja w swej pysze, w swym nacjonalizmie i ślepocie nie doceniła determinacji naszych sojuszników znad Dniepru oraz siły solidarności państw Zachod...
Morawiecki odniósł się do zapowiedzi mówiących o spadku inflacji w połowie roku.
- Przede wszystkim ja nie przedstawiam prognoz, które idą w poprzek docierających do nas analiz różnych renomowanych instytucji finansowych. Nigdy nie powiedziałem, że latem inflacja miała spadać. Natomiast analizy, które dostajemy, mówią, że w czwartym kwartale zacznie się trend spadkowy. Ale uwaga, w pierwszym kwartale przyszłego roku inflacja znowu zacznie rosnąć - zapowiedział.
- Będzie porównywana do pierwszego kwartału tego roku, kiedy jeszcze była na niższych poziomach niż przed wojną na Ukrainie - dodał.