– Winowajcami wysadzenia samochodu propagandystki Duginy „wyznaczono” Ukrainkę i jej 12-letnią córkę – zdumiał się doradca ukraińskiego prezydent Mychajło Podolak.
FSB przejęło śledztwo w połowie dnia, a już po dwóch godzinach ogłosiło, że zamachu dokonała Ukrainka Natalia Wowk wraz z córką, które podobno wyjechały już do Estonii. Nim kontrwywiad zajął się śledztwem, prokuratorzy ustalili, że samochód zdetonowano zdalnie, a ładunek wybuchowy znajdował się po stronie kierowcy. Zamachowcy jechali podobno za Duginą, choć pierwszy na miejsce eksplozji dotarł jej ojciec.