Syreny na Tajwanie rozległy się o 13:30 czasu lokalnego (7:30 czasu polskiego). W ramach próbnego alarmu przeprowadzono obowiązkową ewakuację ulic. Na 30 minut miasta w północnej części wyspy zostały zablokowane.
Informacja o zagrożeniu rakietowym, była wysyłana do mieszkańców Tajwanu w formie wiadomości tekstowej na telefony komórkowe.
- Przygotowania na możliwość wybuchu wojny są niezbędne - oświadczył burmistrz Tajpej, Ko Wen-je, w wypowiedzi wygłoszonej po tym, jak nadzorował on ćwiczenia pod kryptonimem Wan An ("Wieczny pokój").
Czytaj więcej
Gen. Mark Milley, stojący na czele Kolegium Połączonych Szefów Sztabów, w czasie wizyty w Indonezji stwierdził. że chińska armia stała się "agresyw...
Chiny uważają Tajwan za zbuntowaną prowincję i integralną część Państwa Środka. Chiny nigdy nie wyrzekły się siły w celu przywrócenia suwerenności nad wyspą.
Rosyjska inwazja na Ukrainę wznowiła debatę na Tajwanie na temat tego, w jaki sposób najlepiej odpowiedzieć na potencjalny chiński atak, w związku z rosnącą aktywnością wojskową Chin w rejonie Tajwanu.
Przygotowania na możliwość wybuchu wojny są niezbędne
- Chińskie samoloty wojskowe często nękały Tajwan w ostatnich latach i nawet przed wybuchem rosyjsko-ukraińskiej wojny w lutym, te incydenty przypominały nam, że musimy zachować czujność w czasie pokoju - mówił Ko.
W Tajpej policja nakazywała samochodom zjeżdżać na pobocze drogi, a przechodniom polecano szukać schronienia. Sklepy i restauracje zasłoniły okna i wyłączyły światła, aby nie stać się celem w przypadku nocnego ataku.
Podobne ćwiczenia mają odbyć się w innych częściach Tajwanu w tym tygodniu. Ćwiczenia takie nie były organizowane od dwóch lat, w związku z epidemią COVID-19.