Frasyniuk w "Faktach po faktach" komentował słowa prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego, który stwierdził, że demonstracje opozycji i KOD są "rebelią".
Były opozycjonista powiedział, że nie przeraża go to określenie, bo należy do tego pokolenia, które ma we krwi żyłkę awanturniczą i słowo to go nie obraża.
- Rebelia jest słowem, które pachnie mi młodością - powiedział Frasyniuk. I spytał: - Czego oczekuje Kaczyński od Frasyniuka? Że spali wieś, weźmie gardła mężczyznom, a białogłowy pohańbi. Chcesz, Jarek? Ja jeszcze dam radę.
Według Władysława Frasyniuka w trwającym w Polsce sporze konstytucyjnym narzędzia do zmiany sytuacji nie znajdują się w rękach partii opozycyjnych, ale rękach przedstawicieli społeczeństwa obywatelskiego, które właśnie przechodzi proces rewolucji, jeśli chodzi o zmianę świadomości.
- To my, obywatele, zwyciężymy - powiedział.
Choć stwierdził, że jego zdaniem PiS nie wygra następnych wyborów parlamentarnych, przyznał jednocześnie, że w obecnej polityce Jarosław Kaczyński nie ma kontrkandydata.
- I to jest słabość tej części społeczeństwa, której nie "nie podoba się PiS", tylko nie podoba się to, że politycy łamią konstytucję i naruszają nasze swobody i prawa obywatelskie - wyjaśniał.'
Były opozycjonista jest zdania, źe KOD nie powinien przekształcać się w partię polityczną, a jako ruch społeczny mógłby wpłynąć na polityków opozycji, by znaleźli płaszczyznę współpracy nad konkretnym programem.
- To powinien być taki program naprawczy, który z całą pewnością będzie na gwałt potrzebny, kiedy PiS odejdzie od władzy. Dlatego, że to będzie państwo biedne, spustoszone, z dramatycznie podzielonym społeczeństwem - mówił Frasyniuk.
Komentując nieobecność na ostatnim marszu KOD prezydenta Lecha Wałęsy, Frasyniuk stwierdził: - Naprawdę, szkoda Lechu, że cię nie było.
Jednocześnie Władysław Frasyniuk zwrócił się do prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego: - Jarku, żałuj. To tu jest solidarność, to tu jest ta prawdziwa Polska. Tu jest wolność, szacunek dla niej i prawdziwy patriotyzm.