Bosak na antenie Radia Wrocław był pytany o wpis Janusza Korwin-Mikkego, posła Konfederacji, który na Twitterze pisał, że "porównywanie Stefana Bandery do Adolfa Hitlera jest niedopuszczalne. Przy Banderze Hitler to rozsądny i umiarkowany polityk".

- My się odcięliśmy od słów Janusza Korwin-MIkkego, dalsze komentowanie ich nie ma sensu. Zajmijmy się spraw, które dotyczą obywateli, a nie publicystyką - odparł poseł Konfederacji.

Pytany o stanowisko Konfederacji wobec wojny na Ukrainie Bosak przypomniał, że jest ono znane od kilku tygodni.

Czytaj więcej

Rosja przestała dostarczać gaz Polsce. Kolejne kraje w kolejce

- Konfederacja jednoznacznie potępia inwazję rosyjską na Ukrainę - zapewnił. - Nasze stanowisko było wyrażone m.in. w szeregu uchwał sejmowych, które poparliśmy. Nie chcemy mieć kolejnych kilkuset kilometrów granicy z Rosją i rosyjskich wojsk na granicy - stwierdził.

Poseł był też pytany o to czy jest prawdą, że rzecznik Konfederacji, Tomasz Grabarczyk, został wykluczony z partii KORWiN, współtworzącej Konfederację, za to, że nazwał Władimira Putina "zbrodniarzem wojennym".

Przez ostatnie kilkanaście lat Polacy i narody Europy środkowo-wschodniej miały rację, dywersyfikując dostawy gazu, a Niemcy robili odwrotnie i dziś płaczą

Krzysztof Bosak, poseł Konfederacji

- Czuję się zwolniony z odpowiedzi. W Konfederacji takiego tematu nie ma. Wyborców nie interesują rozgrywki partyjne, nie zamierzam komentować rozgrywek w partiach, do których nie należę - odparł Bosak. 

Bosak był następnie pytany o wstrzymanie dostaw gazu do Polski przez rosyjski Gazprom.

Autopromocja
Wyjątkowa okazja

Roczny dostęp do treści rp.pl za pół ceny

KUP TERAZ

- Jest oczywiste, że państwa europejskie próbują podmyć warunki egzystencji gospodarczej Rosji poprzez sankcje, to Rosja stosuje kroki odwetowe. Tego się wszyscy spodziewali, na szczęście mamy rezerwy gazu, mam nadzieję, że sobie poradzimy. Można w tej chwili powiedzieć, że przez ostatnie kilkanaście lat Polacy i narody Europy środkowo-wschodniej miały rację, dywersyfikując dostawy gazu, a Niemcy robili odwrotnie i dziś płaczą. Dzisiaj niech nie płaczą, tylko niech wezmą się w garść i zaczną sprowadzać gaz z innych źródeł. Dziś Niemcy płacą za głupotę i sprzedajność swoich polityków - mówił poseł Konfederacji.