Zełenski ponowił swój apel do Zachodu o wprowadzenie strefy zakazu lotów, oskarżając kraje o niezdecydowanie w kwestii "zamknięcia" nieba przed "nazistami".
- Nie możecie się zdecydować, czy zamknąć, czy nie zamknąć... nie możecie się zdecydować - mówił. - Jeśli jesteście zjednoczeni przeciwko nazistom i terrorowi, musicie zamknąć. Nie czekajcie, aż będę was prosił kilka razy, milion razy. Zamknijcie niebo. Zamknijcie niebo i powstrzymajcie bombardowania - powiedział.
Zapytany o obawy Zachodu, że strefa zakazu lotów doprowadzi do eskalacji konfliktu, a doprowadzenie do bezpośredniej konfrontacji z Rosją pogorszy sytuację, powiedział: "Dla kogo? Dla naszych rodzin? Nie... Dla nich...? Kto wie? Nikt nie wie. Wiemy, że właśnie teraz jest bardzo źle. A w przyszłości będzie już za późno".
Czytaj więcej
Rząd Ukrainy przygotowuje się do potencjalnej potrzeby przeniesienia swoich danych i serwerów za granicę, jeśli Rosjanie dokonają dalszej inwazji.
- Zacznie się trzecia wojna światowa i dopiero wtedy zrobicie strefę zakazu lotów - ale będzie już za późno - dodał.
Kontynuując krytykę Zachodu, prezydent Ukrainy powiedział, że sojusznicy NATO nie powinni być zmuszeni do mówienia Ukraińcom, którzy stracili swoje dzieci "przepraszam, że nie zrobiliśmy tego wczoraj, tydzień temu. Nie naciskaliśmy na Putina, nie rozmawialiśmy z nim zbyt wiele, nie nawiązaliśmy z nim dialogu. Nie zrobiliśmy nic i to prawda, wczoraj świat nie zrobił nic... Przykro mi, ale taka jest prawda".
Zapytany, czy jest gotów zawrzeć porozumienie z Władimirem Putinem, podkreślił, że dialog między dwoma narodami musi prowadzić do kompromisu. - Ukraina sama nie jest w stanie zakończyć wojny - powiedział. - To decyzja dwóch krajów i dwóch narodów oraz decyzja dwóch prezydentów - a jednym z nich jest Putin, więc zobaczymy - dodał.