Podczas kilkuminutowego nagrania Zełenski tłumaczy, że "Rosjanie nie docenili determinacji narodu ukraińskiego".

Prezydent Ukrainy obiecał, że nie zrezygnuje z negocjacji, "pomimo niewielkiego postępu w ostatniej rundzie rozmów".

Zapowiedział, że wszystkie zniszczenia zostaną odbudowane, a "miasta, które okupant zniszczył, będą lepsze niż jakiekolwiek inne miasto w Rosji".

Czytaj więcej

Ukraina chce bezpośrednich negocjacji między Zełenskim a Putinem

- Przebywam w Kijowie. Na ulicy Bankowej (siedziba prezydenta). Nie ukrywam się. I nikogo się nie boję. Tak długo, jak będzie trzeba, żeby wygrać tę wojnę! - mówi Zełenski.

- Dzisiaj odbyła się już trzecia runda negocjacji na Białorusi. Chcielibyśmy powiedzieć "trzecią i ostatnią", ale jesteśmy realistami. Będziemy rozmawiać i będziemy nalegać na negocjacje, dopóki nie znajdziemy sposobu, by powiedzieć naszym ludziom: w ten sposób osiągniemy pokój" - kontynuował.

- Zapomnieli, że nie boimy się milicyjnych furgonetek, czołgów, karabinów maszynowych, gdy po naszej stronie jest to, co najważniejsze - prawda - powiedział prezydent Ukrainy.

- Nienawiść, którą wróg przyniósł ze sobą do naszych miast, nie pozostanie tam. Nie będzie po niej śladu. Nienawiść to nie my. Po wrogu nic nie zostanie - zapowiedział.