Minister zdrowia Adam Niedzielski podsumowując kontrole Narodowego Funduszu Zdrowia na Warszawskim Uniwersytecie Medycznym poinformował, że na 450 dawek przekazanych do szpitala, blisko 200 otrzymały osoby niebędące w relacji ze szpitalem.

- Osoby, które przyjęły szczepionkę poza kolejnością, powinny poczuć dobrze pojętą odpowiedzialność. Mogłyby włączyć się w wolontariat w przychodniach lub miejscach, gdzie można pomóc walczyć z epidemią - powiedział.

Wśród zaszczepionych w WUM był były premier Leszek Miller. W rozmowie z Polsat News powiedział, że "nie potrzebuje pana Niedzielskiego, który będzie mu wyznaczał mi pokutę".

Czytaj także: Czarnek: Brak refleksji rektora. Nie wróży to dobrze uczelni

- Upewniam się w przekonaniu, że podstawowym pytaniem nie jest to, czy ktoś się zaszczepił, tylko dlaczego ktoś się nie zaszczepił. W tej chwili mamy 257 tys. osób zaszczepionych, a magazynach to jest milion. Zostało zniszczonych już 660 szczepionek - skomentował europoseł.

- Chciałbym zapytać jaką pokutę pan minister wyznaczy swoim kolegom - panu Szumowskiemu i panu Cieszyńskiemu, którzy w tym samym urzędzie zmarnotrawili co najmniej 70 mln złotych, którzy mieli jakieś podejrzane konszachty a to z instruktorem narciarskim, a to z handlarzem bronią - mówił Miller.

- Ja się jako obywatel dopominam się zwrotu 70 mln złotych i energicznego działania pana ministra. Skoro pan minister jest taki energiczny w rozmaitych detektywistycznych posunięciach, to panie ministrze: proszę załatwić najpierw to, co jest u pana. Niech pan posprząta tę "stajnię Augiasza", wtedy pogadamy - powiedział.