IPN zlecił wykonanie ekspertyzy grafologicznej. Badania mają potwierdzić lub zaprzeczyć autentyczności odkrytych dokumentów. Instytut poinformował, że wyniki mają być gotowe do końca stycznia przyszłego roku. 

 

Zdaniem Lecha Wałęsy takie wyjaśnienia już są odpowiedzią. Były prezydent uważa, że IPN nie potrafi znaleźć grafologa, który potwierdziłby informacje mówiące o tym, że był "TW" Bolkiem.

- Od kiedy wyrzuciłem go (Jarosława Kaczyńskiego) na zbity pysk z urzędu, od tego czasu zacząłem być "Bolkiem" i od tego momentu ustawił ludzi, żeby to udowodnić. Ale przyjdzie czas, że ja mu udowodnię - mówił w TVN24 Wałęsa. Prezes PiS był w latach 1990-91 szefem kancelarii prezydenta.

Wałęsa komentował również powołanie przez Antoniego Macierewicza Wojsk Obrony Terytorialnej. Jego zdaniem jest to decyzja niepoważna. 

- On z łukami i kuszami chce biegać po łąkach, po lasach - powiedział.

- On przygotowuje sobie obronę przed demonstracjami. Obronę przed chęcią wyrzucenia tych ludzi, kiedy przyjdzie czas, kiedy demagogia i populizm przestaną działać - dodał Wałęsa.

Więcej: TVN24