Zgodnie z przyjętymi przepisami w przyszłości rodziny, których członkowie nie mają pracy, albo pracują na niepełny etat osiągając niewielkie przychody, będą mogły starać się o świadczenia nie przekraczające 1500 euro miesięcznie - to kwota pozwalająca jedynie na pokrycie podstawowych potrzeb życiowych.
Jednocześnie przepisy przewidują wyjątek dla osób, które mieszkają w Austrii krócej niż pięć lat - w takim przypadku maksymalna wysokość świadczenia będzie wynosić 572,50 euro. Przepis ten wymierzony będzie głównie w imigrantów.
Klaus Schneeberger, polityk Austriackiej Partii Ludowej (ÖVP) podkreślił, iż przepisy w takim kształcie to "okazanie szacunku ludziom pracującym".
ÖVP postulowało, by zasiłki zostały ograniczone w skali całego kraju, sprzeciwiają się jednak temu Socjaldemokraci (SPÖ) tworzący wraz z chadekami rząd tzw. wielkiej koalicji.
Nowe przepisy w Dolnej Austrii przewidują również, że osoby, które otrzymują świadczenia socjalne, mogą zostać wezwane do świadczenia pracy społecznej na rzecz lokalnej wspólnoty do czasu znalezienia im pracy przez urząd pracy.
Krytycy nowych przepisów zwracają uwagę, że władze Dolnej Austrii "wyeksportują" problem osób pobierających zasiłki do Wiednia, gdzie są one wyższe. Już dziś 56 proc. osób, które żyją ze świadczeń socjalnych w Austrii, mieszka w Wiedniu i jego okolicach.
Inne kraje związkowe - Burgenland i Karyntia - również pracują już nad ograniczeniem świadczeń socjalnych.