Czy PiS rozmontowuje trzeci sektor? - Próbuje podporządkować. To jest ta sama operacja co z Trybunałem Konstytucyjnym, służbą cywilną – mówił Aleksander Smolar w programie #RZECZoPOLITYCE.

- To jest ubogi sektor, to nie jest jakieś eldorado. Ci ludzie nie robią dzięki temu żadnej kariery – uważa Smolar. - We wszystkich państwach ten sektor utrzymuje się z pieniędzy społecznych. Próbuje się wskazać coś palcem i potępić.

Przedstawiciel Fundacji Batorego przekonywał, że społeczeństwo obywatelskie to są spontaniczne organizacje, które wyrastają z dołu. - Wszystkie organizacje mają obowiązek publikowania każdego wydanego grosza, można to sprawdzić. Ta władza powinna zacząć od swojego najbliższego otoczenia – mówił Smolar.

Prowadzący zauważył, że Fundacja jest finansowana z zagranicznych pieniędzy. - To jest oczywiste, my tego nie ukrywamy – mówił gość. - Rządowych środków nie pobieramy. Braliśmy niewielkie pieniądze na konkretne cele.

Smolar skomentował też zarzuty przewodniczącego Kukiz’15, które niegdyś powiedział, że George Soros finansuje Komitet Obrony Demokracji. - Te słowa Pawła Kukiza, że George Soros poprzez nas finansuje KOD, to są kłamstwa – twierdził gość. - Kto się go boi, to jest najlepszym wyznacznikiem tego, jaką działalność prowadzi. Zakazano finansowania przez niego organizacji w Chinach czy w Rosji.

Zdaniem Smolara, rządowi chodzi o niszczenie wszystkiego, co jest niezależne. Smolar odniósł się również do ostatnich kontrowersji wokół wicepremiera Piotra Glińskiego.

- Byłem zaskoczony, bo widać było, że porządny uczony dał się wciągnąć w tę maszynę polityczną – mówił Smolar, który uważa, że sam wicepremier bierze udział w demontażu trzeciego sektora. - Cały sektor pozarządowy został przygotowany do tego, aby wziąć go pod but. Ani minister Jarosław Gowin, ani Piotr Gliński o tym nie wspomnieli. Sami to robią w swoich ministerstwach.

Cała sytuacja to – według Aleksandra Smolara – kontynuacja polityki obecnego rządu.

Autopromocja
Nowość!

Trzy dostępy do treści rp.pl w ramach jednej prenumeraty

ZAMÓW TERAZ

- To nie pierwszy raz, gdy władza wchodzi w zwarcie z opinią publiczną. Władza polityczna to ma być jedyna władza i to jest cel, którego Jarosław Kaczyński nigdy nie ukrywał – mówił Smolar.

Prowadzący przytoczył słowa szefa MSZ z dzisiejszej „Rzeczpospolitej”, który mówił, że na wyrost obawiano się wyboru na prezydenta Stanów Zjednoczonych Donalda Trumpa, więc z Marie Le Pen może być podobnie.

- Minister Witold Waszczykowski mówi bardzo często o czymś zbyt wcześnie – komentował gość. Uważa on, że za wcześnie na ocenę Trumpa, ale faktycznie Le Pen nie musi być tak groźna, jak niektórzy twierdzą. - Nawet gdyby została wybrana, to rząd nie byłby rządem Frontu Narodowego.