Śpiewak skomentował w ten sposób wpis Tomasza Lisa na Twitterze. W piątek, gdy w Sejmie trwał kryzys związany z wykluczeniem z obrad posła PO Michała Szczerby i okupacją sejmowej mównicy przez opozycję, redaktor naczelny "Newsweeka" napisał m.in. "Polacy! Trwa zamach stanu! Teraz!".

 

 

Zdaniem Jana Śpiewaka dziennikarz takimi wpisami "przypomina ludziom dlaczego głosowali przeciwko rządom PO-PSL".

"Zawsze w gotowości, żeby wszystkim przypomnieć jakimi oderwanymi od rzeczywistości pozerami są przedstawiciele naszego establishmentu. Zawsze na miejscu, żeby poważne obawy i strach wobec tego co się dzieje, przekuć w karykaturę i wystawić na pośmiewisko" - dodaje Śpiewak.

Zdaniem byłego szefa stowarzyszenia Miasto jest Nasze Lis staje się przez to "jednym z najważniejszych sojuszników Kaczyńskiego".

Dodaje, że redaktor naczelny "Newsweeka", mając wpływ na dużą część klasy średniej, "jest niebezpieczny".

"Jeśli to co ma przyjść po Kaczyńskim będzie miało twarz okładek 'Newsweeka' możemy się wszyscy zacząć już pakować" - podsumował.

Autopromocja
Rozlicz PIT z "Rzeczpospolitą"

W łatwy i wygodny sposób wypełnij zeznanie podatkowe

Pobierz za darmo