– Żaden objaw buntu nie pozostanie bez odpowiedzi – zapowiedział szef hiszpańskiego rządu. I jak pisze gazeta „El Periodico de Catalunya", plan swój wprowadza w życie z chirurgiczną dokładnością.
W niedzielę lokalna katalońska policja Mossos d'Esquadra została podporządkowana pułkownikowi Diego Perez de los Calos, wysłannikowi Madrytu, bo do tej pory z niewystarczającą gorliwością ścigała osoby zaangażowane w przygotowania do głosowania. Hiszpańskie mediach pokazały też zdjęcia długich kolumn policji, która z innych regionów kraju została sprowadzona do Katalonii. Już wcześniej Guardia Civil zabezpieczyła niektóre autonomiczne urzędy katalońskie, zatrzymała kilkunastu działaczy niepodległościowych, zamroziła konta władz regionalnych w Barcelonie. Teraz premier Mariano Rajoy poszerzył ten front działań o szkoły, ostrzegając, aby katalońscy nacjonaliści „nie manipulowali dziećmi".