Reklama

Władza w Kirgizji pozostanie w rękach obecnej elity

Po niedzielnych wyborach prezydenckich władza w Kirgizji pozostanie w rękach obecnej elity. Ale wyniki głosowania skłóciły kraj z sąsiednim Kazachstanem.
Władza w Kirgizji pozostanie w rękach obecnej elity

Foto: AFP

Wybory wygrał obecny premier Sooronbaj Dżeenbekow, zdobywszy ponad 53 proc. głosów. Spośród 11 przegranych kandydatów najważniejszym jest były premier i miliarder, opozycyjny przywódca Ömürbek Babanow, na którego głosowało ponad 35 proc. wyborców.

Opozycja już uznała wynik wyborów, choć skarżyła się na znaczną liczbę naruszeń, nawet na szczeblu krajowej centralnej komisji wyborczej. Dziennikarze i eksperci są zgodni, że obecny szef państwa Ałmazbek Atambajew (który mógł rządzić tylko jedną, sześcioletnią kadencję) użył wszystkich swoich wpływów w aparacie państwowym, by zapewnić zwycięstwo premiera Dżeenbekowa.

Czytaj bez ograniczeń RP.PL

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

- dostęp do wszystkich treści na serwisie RP.PL,
- Plus Minus – treści publicystyczno-reporterskie,
- 2 newslettery dla subskrybentów,
- w subskrypcji rocznej – dodatkowo magazyny Nauka i Historia
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama