Ryszard Petru, podobnie jak Katarzyna Lubnauer, nie krył zaskoczenia niespodziewanym ogłoszeniem przez PO kandydatury Trzaskowskiego.

- Nie przypuszczałem, że wspólnego kandydata będziemy wybierać poprzez medialne deklaracje - stwierdził w rozmowie z Onet.pl.

Lider .Nowoczesnej uważa, że większe szanse na wygraną miałaby osoba, która nie byłaby powiązana w żaden sposób ani z prezydent stolicy Hanną Gronkiewicz-Waltz (Rafał Trzaskowski prowadził jej kampanię wyborczą w 2010 roku), ani z aferą reprywatyzacyjną, ani z "tym, co się działo w Warszawie".

Zapewnił jednak, że szanuje Rafała Trzaskowskiego i stwierdził, że rozmowy koalicyjne powinny być nadal prowadzone, by były szanse na wygraną z Prawem i Sprawiedliwością w Warszawie i innych dużych miastach.