Pierwszym tematem był spór między związkiem zawodowym Solidarność a obozem władzy. Chodzi o projekt związku, który zakładał, że cztery niedziele w miesiącu miałyby być wolne dla pracowników, podczas gdy większość sejmowa zgadza się tylko na dwie. - W pewnym sensie rozumiem to niezadowolenie, bo część opinii publicznej popiera taką poprawkę - mówił senator Jackowski. - Władza, która musi rozwiązywać różne problemy, ma inne spojrzenie, niż jeden związek zawodowy - dodał.

 

Innym tematem, który pojawia się w mediach od kilku tygodni jest zapowiadana rekonstrukcja rządu. Gość powiedział, że wciąż trwają wewnętrzne rozmowy w obozie władzy. - Należy spodziewać się rozwiązań przed 16-17 listopada, czyli przed wyjazdem pani premier do Szwecji na szczyt, albo tuż po tym powrocie - powiedział Jackowski.

- Niektórzy ministrowie ogłosili już, że ten plan, który mieli do wykonania, to został zrealizowany - zauważał senator PiS. - Choćby minister Witold Waszczykowski powiedział, że zadania, które były przed nim, to on je wykonał.

Prowadząca program red. Zuzanna Dąbrowska powiedziała, że w kuluarach pojawiają się głosy, że w wewnętrznym badaniu PiS okazuje się, że poparcie dla premier Beaty Szydło spadło. - Powiem szczerze, że nie wiem czy są takie badania. Ja o nich nie słyszałem - mówił Jackowski. - Pani premier spotyka się z dużym aplauzem, gdzie bym nie pojechał to słyszę dobre słowa. Pani premier cieszy się chyba większą sympatią niż Prawo i Sprawiedliwość.

- Pan marszałek Ryszard Terlecki powiedział w Radiu Kraków, że pani premier zostaje. To jedyna miarodajna wypowiedź - zauważał Jackowski.

Na koniec padło pytanie o wypowiedź niemieckiej szefowej MON, która stwierdziła, że należy wspierać młody ruch oporu w Polsce, który sprzeciwia się obecnej władzy. - Polski rząd nie może realizować polityki tak, że wszystkich tłumaczymy i rozumiemy - zakończył Jackowski.