W grudniu 2007 roku arcybiskup Yorku zdjął i pociął swoją koloratkę w jednym z programów BBC i zapowiedział, że nie założy jej dopóki Mugabe nie odejdzie z urzędu. Była to forma protestu przeciwko łamaniu przez byłego już prezydenta Zimbabwe praw człowieka.

Duchowny mówił, że Mugabe "odebrał ludziom tożsamość" i "pociął ją na części" dlatego on zrobił to samo ze swoją koloratką.

W niedzielę 26 listopada arcybiskup znów pojawił się w programie BBC - i tym razem, po 10 latach przerwy, po raz pierwszy na antenie stacji założył koloratkę.

Arcybiskup podkreślał, że nie nosił koloratki, aby przypominać mieszkańcom Zimbabwe, że cały czas łączy się z nimi myślami.

Nowemu prezydentowi kraju, Emmersonowi Mnangagwie arcybiskup Yorku przypomina, że o przeszłości kraju nie sposób zapomnieć. - Ona nie zniknie - podkreśla. Jednocześnie stwierdza, że jest możliwe, iż mieszkańcy Zimbabwe przebaczą Mugabe.

- Musi zwrócić się do nich z prośbą: Przebaczcie mi. Jest bardzo, bardzo inteligentnym człowiekiem i myślę, że jest w stanie to zrobić - przekonuje.

Robert Mugabe, najpierw jako premier, a potem jako prezydent, rządził Zimbabwe przez 37 lat.