Umieszczenie przez Zielonych kwestii rezygnacji z Nord Stream 2 w programie wyborczym może utrudnić im stworzenie koalicji z CDU/CSU. Partia Angeli Merkel przekonuje, że budowa Nord Stream 2 to inwestycja o charakterze ekonomicznym, a nie politycznym.
Budowie Nord Stream 2 sprzeciwiają się Stany Zjednoczone.
Armin Laschet, lider CDU bagatelizuje obawy, że NordStream 2 zwiększy uzależnienie Europy od rosyjskiego gazu.
Tymczasem Zieloni piszą w programie wyborczym, że rurociąg jest "nie tylko projektem politycznym z powodu jego implikacji dla klimatu i polityki energetycznej, ale również dlatego, że wywołuje szkody na poziomie geopolitycznym - zwłaszcza biorąc pod uwagę sytuację na Ukrainie - w związku z czym (inwestycja) powinna być wstrzymana".
Zieloni piszą też, że Rosja staje się "coraz bardziej autorytarnym państwem".
Z sondażu instytutu Forsa przeprowadzonym w tym tygodniu wynika, że Zieloni z poparciem 21 proc. mogą stać się drugą siłą w Bundestagu po CDU/CSU, które popiera 29 proc. respondentów.