Sprawa dotyczy wpisu na twitterowym profilu Misiewicza, którego screen opublikował na Twitterze użytkownik "Stefan Skrupulatny". Według screena, Misiewicz miał napisać o nowym ministrze obrony Mariuszu Błaszczaku jako o "największej porażce intelektualnej rządu PiS-u". Użytkownik dodał, że źródłem wpisu jest blog Andrzeja Celińskiego na portalu tygodnika "Polityka".

Misiewicz informację zdementował. "To kolejny "fake news" identyczny jak rok temu w sprawie p. Waldemara Skrzypczaka. Składam w tej sprawie zawiadomienie do prokuratury" - zapowiedział.

Sam użytkownik dodał wkrótce, że "nawet pan Celiński się już zorientował, bo wpis zniknął z bloga". - Swoją drogą ciekawe, czy zastąpi go sprostowaniem. No i może się wyjaśni, na czyje konto był włam - dodał.

Andrzej Celiński potwierdził wkrótce na blogu, że "na moim poletku „Emerytowany demokrata” – ukazał się tekst-fałszywka sugerujący jakieś dziwne relacje między dopiero co zdymisjonowanym i dopiero co powołanym ministrami obrony narodowej".

- Przecież to włam. Podlega ściganiu. Tak mi się przynajmniej zdaje. Z pewnością nieuczciwość. Może jakiś islamista przebrzydły, co chyłkiem przeniknął granicę? Może Moskal, który chce poróżnić wybitnych Polaków? Może głupek po prostu, który nie zauważył, że nie wystarczy włamać się do "Polityki". Każdy, a jest tego kilka setek, mój wpis dla "Polityki" natychmiast po zamieszczeniu mutuję na swoim Facebooku. A tego tam nie było i nie ma - napisał Celiński.