Zemmour to były gospodarz popularnego we Francji talk-show, znany z ostrych wypowiedzi na temat polityki imigracyjnej. Od tygodni był uwzględniany w sondażach przed wyborami prezydenckimi, w których uzyskiwał poparcie pozwalające mu realnie myśleć o II turze wyborów, w których zmierzyłby się z obecnym prezydentem, Emmanuelem Macronem.

- Długi czas, byłem szczęśliwy jako dziennikarz... ale nie ufam już, że politycy będą mieć odwagę, by ocalić kraj przed tragicznym losem, który go czeka - powiedział Zemmour w nagraniu umieszczonym w mediach społecznościowych.

- Dlatego zdecydowałem się wystartować w wyborach prezydenckich - dodał Zemmour.

Ostre wypowiedzi Zemmoura na temat islamu i imigracji przyciągają do byłego dziennikarza zarówno wyborców Marine Le Pen, jak i wyborców konserwatywnej, francuskiej prawicy. W ostatnim czasie jednak jego notowania w sondażach spadają - w przeprowadzanych ostatnio badaniach opinii publicznej Zemmour przegrywa nie tylko z Macronem, ale i z Le Pen. Jednak przewaga Le Pen nad byłym dziennikarzem nie jest wysoka.

Długi czas, byłem szczęśliwy jako dziennikarz... ale nie ufam już, że politycy będą mieć odwagę, by ocalić kraj przed tragicznym losem, który go czeka

Eric Zemmour, kandydat na prezydenta Francji

Ostatnie sondaże wykazały też, że część wyborców było oburzonych prowokacyjnymi wypowiedziami Zemmoura, który stwierdził m.in. że "dzieciom nie powinno się nadawać obcobrzmiących imion" oraz że "kolaboracja Francuzów z nazistami w czasie II wojny światowej zapewniała ochronę Żydom".

We wtorek wieczorem Zemmour ma wystąpić w głównym programie informacyjnym telewizji TF1, co jest standardową praktyką w przypadku kandydatów na prezydenta.