O przeprowadzonej w środę rozmowie telefonicznej poinformował rzecznik kanclerz Niemiec i białoruska agencja informacyjna BiełTA. 

Jak poinformował Steffen Seibert, "kanclerz Merkel podkreśliła potrzebę zapewnienia pomocy humanitarnej i możliwości powrotu dla osób dotkniętych katastrofą przy wsparciu ONZ oraz we współpracy z Komisją Europejską".

Czytaj więcej

Druga rozmowa Merkel - Łukaszenko. Negocjacje przeniesione do Brukseli

Strona białoruska przekazała, że rozmowa dotyczyła kryzysu migracyjnego, a negocjacje w tej sprawie mają być prowadzone na linii Mińsk - Bruksela.

Działania podejmowane przez kanclerz Niemiec skomentowała była premier, europosłanka PiS Beata Szydło. "Kanclerz Angela Merkel łamie wszelkie zasady UE, samodzielnie rozmawiając z Mińskiem i Moskwą. Jej zachowanie przypomina najgorsze momenty historii, gdy traktowano kraje Europy Środkowej jako obiekty politycznego handlu. Nie może być zgody Polski na takie postępowanie Niemiec" - napisała na Twitterze.

W podobnym tonie wypowiedziała się Anna Zalewska. "Angela Merkel i Emmanuel Macron kontaktując się z przywódcami Rosji i Białorusi zerwali europejską jedność. To realizacja scenariusza pisanego na Kremlu" - uważa europosłanka.