Zdjęcia zostały wykonane przez satelitę firmy Maxar Technologies i udostępnione serwisowi "Politico". Na zdjęciach widać koncentrację czołgów i artylerii samobieżnej, a także jednostek piechoty w pobliżu miasteczka Jelnia, w obwodzie smoleńskim, niedaleko granicy z Białorusią.

Jednostki mają tam być przesuwane od końca września z innych części Rosji, gdzie na co dzień stacjonują. W pobliżu granicy z Białorusią ma znajdować się m.in. elitarna 1. Gwardyjska Armia Pancerna.

Czytaj więcej

Kolejne czołgi T-90M trafiły do Zachodniego Okręgu Wojskowego

Tymczasem z nowej analizy magazynu "Jane's Defence Weekly" wynika, że sprzęt z 4. Dywizji Pancernej został przesunięty w rejon Briańska i Kurska, w pobliże północnej granicy z Ukrainą. Stacjonują tam obecnie jednostki wyposażone w czołgi T-80U i artylerię samobieżną. W rejonie tym również zaobserwowano jednostki 1. Gwardyjskiej Armii Pancernej.

"Jane's Defence Weekly" zwraca uwagę, że jednostki 1. Gwardyjskiej Armii Pancernej stacjonują zazwyczaj w pobliżu Moskwy. 

O koncentracji rosyjskich wojsk w pobliżu Ukrainy napisał jako pierwszy w sobotę "Washington Post". Ukraina zaprzeczała tym doniesieniom. Doniesieniom o koncentracji wojsk na zachodzie kraju zaprzecza też Kreml nazywając je "fake newsami".

W pobliżu granicy z Białorusią ma znajdować się m.in. elitarna 1. Gwardyjska Armia Pancerna

Do dużej koncentracji rosyjskich wojsk przy granicy Ukrainy, na skalę niespotykaną od 2014 roku, gdy doszło do nieuznanej przez społeczność międzynarodową aneksji Krymu, doszło wiosną tego roku. Wówczas Rosja tłumaczyła koncentrację swoich wojsk w pobliżu Ukrainy ćwiczeniami i podkreślała, że ma prawo przesuwać jednostki wojskowe po swoim terytorium.