Cimoszewicz komentował kolejny wyrok trybunału Sprawiedliwości UE, który - po karze za niewykonanie wyroku ws. kopalni Turów - nałożył na Polskę 1 mln euro kary dziennie za wciąż działającą izbę Dyscyplinarna SN.Do natychmiastowego jej zawieszenia Komisja Europejska wezwała Polskę w lipcu.

Czytaj więcej

Wielka sala rozpraw w TSUE
Kolejna kara dla Polski - milion euro za niezastosowanie się do wyroku TSUE

- Czy należałoby powiedzieć, że nie wolno Polski karać, jeśli mamy do czynienia z bezprawiem? - pytał Cimoszewicz w programie "Onet Opinie".

Europoseł zauważył, że z polskimi władzami usiłowała rozmawiać Komisja Europejska i poprzedniej, i obecnej kadencji. Nie można więc twierdzić, że instytucje europejskie są "butne".

- Mamy do czynienia z sytuacją odwrotną. Polskie władze przedstawiają Unię jako okupanta. Rządzi nami grupa polityczna, która dopuszcza się przestępstw polegających na niszczeniu ustroju demokratycznego i rządów prawa - mówił polityk.

Cimoszewicz uważa, że kara nałożona przez TSUE na Polskę jest słuszna, a głównym problemem jest narastające w Polsce bezprawie.

Europoseł stwierdził, że rządząca Zjednoczona Prawica chce doprowadzić do wyjścia z Unii Europejskiej.

- Gdyby doszło do krytycznej sytuacji, to niech rozstrzyga naród - mówił Włodzimierz Cimoszewicz.