W programie "Gość Wydarzeń" Polsat News rzecznik rządu komentował wczorajsze wielotysięczne protesty w całym kraju, wywołane przez orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego o wyższości Konstytucji RP nad prawem unijnym.

Zdaniem opozycji, wielu komentatorów i części społeczeństwa jest to wstęp do polexitu.

Czytaj więcej

Sondaż: Coraz więcej Polaków uważa, że polexit jest realny

Według Müllera manifestacje, zorganizowane po apelu Donalda Tuska, były ze strony lidera PO testem organizacyjnym jego partii.

Aby stopień tej organizacji sprawdzić, Tusk, zdaniem Müllera, "wymyślił sobie polexit" i pod tym hasłem zebrał ludzi.

- Donald Tusk ich oszukuje - stwierdził rzecznik rządu.

Polityk PiS dodał, że Tusk ma duże doświadczenie, "jeśli chodzi o brexit". Zarzucił liderowi PO, że jako szef RE niż zdołał powstrzymać brexitu, a w czasie negocjacji z Wielką Brytanią wykazał się brakiem kompetencji.

Müller uważa też, że lider Platformy Obywatelskiej wykorzystuje swoje polityczne kontakty z czasów, gdy był przewodniczącym Rady Europejskiej, i "w kuluarach Brukseli, które bardzo dobrze zna, wpływa na to, aby jak najdłużej przedłużać proces akceptacji Krajowego Planu Odbudowy".

Na pytanie prowadzącego, czy Tusk ma "gorącą linię z Brukselą", aby podsycała kryzys dla jego interesów politycznych, Müller odpowiedział: - Tak uważam, że to jest bardzo prawdopodobny wariant. Panie redaktorze, pan przypomina sobie co na Campusie Polska komisarz Bieńkowska powiedziała? Ona z dumą właściwie mówiła, że UE powinna zablokować te środki.

Autopromocja
Nowość!

Trzy dostępy do treści rp.pl w ramach jednej prenumeraty

ZAMÓW TERAZ