To pierwszy sondaż od wyborów prezydenckich z 2017 roku, z którego wynika, że w II turze przyszłorocznych wyborów prezydenckich we Francji Macron nie zmierzyłby się z Le Pen, liderką Zjednoczenia Narodowego, z którą wygrał w II turze wyborów cztery lata temu.

Czytaj więcej

Eric Zemmour uważa, że francuskie dzieci nie powinny dostawać imion takich jak Mohamed
Zemmour mierzy w Pałac Elizejski. Powiązany ze skrajną prawicą publicysta idzie jak burza

Zemmour, który karierę zrobił przekraczając granicę politycznej poprawności w kwestiach takich jak imigracja czy tożsamość narodowa, w ostatnich miesiącach wyrósł na jednego z głównych pretendentów do prezydentury w 2022 roku.

W sondażu opublikowanym w środę Zemmour uzyskał 17 proc. głosów, o cztery punkty procentowe więcej niż przed miesiącem. Marine Le Pen uzyskała w tym badaniu 15 proc. głosów.

Macron zdobył w sondażu 24 proc. głosów, o 1 punkt procentowy więcej, niż przed miesiącem.

Czytaj więcej

Emmanuel Macron
Emmanuel Macron na drodze do reelekcji. Pierwsza tura trudniejsza od drugiej

W II turze - jak wynika z sondażu - Macron pokonałby Zemmoura zdobywając 55 proc. głosów. Jego zwycięstwo nad Le Pen byłoby mniej okazałe (zdobyłby 53 proc. głosów).

W 2017 roku Macron uzyskał w II turze wyborów 66 proc. głosów.

63-letni Zemmour, który był skazywany za podżeganie do nienawiści, oficjalnie nie zgłosił swojej kandydatury w wyborach prezydenckich. Zachowuje się jednak, jakby czekał na najlepszy politycznie moment na jej ogłoszenie - zrezygnował z prowadzenia swojego talk-show i wydał książkę "Francja nie powiedziała jeszcze swojego ostatniego słowa". 

Autopromocja
30 listopada, godz. 12.00

Kto zdobędzie Zielone Orły "Rzeczpospolitej"?

Sprawdź szczegóły

Zemmour przedstawia się jako polityczny outsider przeciwstawiający się wyalienowanej klasie średniej. W wydanej właśnie książce porównuje się do prezydenta USA, Donalda Trumpa.