W ośrodkach dla cudzoziemców w Polsce przebywa około 800 współpracowników z Afganistanu. W środę z Kabulu ewakuowanych będzie około 150 osób. Z prośbą o ich ewakuację zwróciła się do Polski Litwa. 

- Na pokładzie tego samolotu będą nie tylko nasi współpracownicy, ale też litewscy tłumacze, czyli Afgańczycy, o których ewakuację poprosiła nas Litwa, widząc, jak skuteczna akcję prowadzimy w trudnych warunkach, jak jesteśmy dobrze postrzegani - mówił w rozmowie z Polskim radiem wiceszef MSZ Marcin Przydacz. O pomoc poprosili również Łotysze, Estończycy, Grecy i Chorwaci. 

800 

Tylu współpracujących z Polakami Afgańczyków przebywa obecnie w ośrodkach dla cudzoziemców

Wiceminister poinformował, że z Afganistanu ewakuowano wszystkich obywateli Polski oraz pracowników polskiej ambasady. Z kraju wylecieli również współpracownicy polskiego kontyngentu wojskowego, między innymi miejscowi tłumacze i kierowcy.

Czytaj więcej

Ostatni tydzień w Afganistanie. Biden potwierdza termin

Przydacz we wtorek rozmawiał z zastępcą sekretarz stanu USA Antony'ego Blinkena - Wendy Sherman. Po konsultacji z Amerykanami i Brytyjczykami stwierdzono, że nie można dłużej ryzykować życia dyplomatów i wojskowych. 

- Dwa samoloty, spośród których jeden jest jeszcze w Uzbekistanie, a drugi jest w drodze do Polski, są ostatnimi z ewakuowanymi z Afganistanu - powiedział.

- Pozostanie tam jeszcze przez moment Wojsko Polskie, które musi dokonać pewnych czynności, w tym zamknąć obóz - dodał.