„Powinni odejść wszyscy negatywni bohaterowie afery KNF. Nie tylko Marek Chrzanowski, ale również Adam Glapiński i Zdzisław Sokal. Ich problemem jest nie tylko odpowiedzialność polityczna za Chrzanowskiego (Glapiński), ale również zerowa wiarygodność zarówno dla branży, jak i depozytariuszy banków. Trzeba to zrozumieć, również na Nowogrodzkiej” – ocenia Bogusław Chrabota.

Największa grupa ankietowanych (48 proc.) uważa, że Adam Glapiński powinien ustąpić ze stanowiska prezesa Narodowego Banku Polskiego. Przeciwnego zdania jest jedynie 15 proc. badanych, a  37 proc. nie ma zdania w tej sprawie.

- Częściej za ustąpieniem z Glapińskiego z tego stanowiska są mężczyźni (52 proc.), osoby o wykształceniu średnim (53 proc.), dochodzie netto od 3001 do 5000 zł (55 proc.) oraz badani z miast od 100 do 199 tys. mieszkańców (52 proc.). Wraz ze wzrostem wieku rośnie odsetek ankietowanych, którzy popierają ten pomysł – z 34 proc. w grupie do 24 lat, do 58 proc. w grupie powyżej 50 lat - zwraca uwagę Piotr Zimolzak z agencji badawczej SW Research.

- Pytanie: w ilu instytucjach są tacy emisariusze pana Adama Glapińskiego (prezesa NBP) - pytał poseł PSL Marek Sawicki komentując tzw. aferę KNF.

Większość Polaków negatywnie ocenia słowa prezesa Narodowego Banku Polskiego Adama Glapińskiego o byłym szefie Komisji Nadzoru Finansowego Marku Chrzanowskim.