Wśród nowych propozycji rządu jest m.in. rozszerzenie programu 500 plus, "trzynastki" dla emerytów oraz ulgi podatkowe dla osób poniżej 26. roku życia.

W tym tygodniu rząd zaczął przedstawiać propozycji finansowania tych projektów. Jeden z nich zakłada opodatkowanie cyfrowych gigantów. 

- Od zawsze jestem orędownikiem zasady: płać podatki tam, gdzie prowadzisz biznes. I dlatego w pełni zgadzam się tutaj z Emmanuelem Macronem, ale też z wieloma głosami niemieckich polityków, że trzeba wprowadzić – najlepiej na poziomie Unii Europejskiej – coś w rodzaju digital tax. Jesteśmy w tej grupie państw, która mówi wprost, że nie powinniśmy być drenowani przez międzynarodowe korporacje. Takie było moje stanowisko jako ministra finansów, a później jako premiera. Nie może być tak, że np. globalny koncern technologiczny mający w Polsce miliony użytkowników płaci u nas podatki niższe niż rodzinna sieć z kilkoma cukierniami - mówił w rozmowie z "Rzeczpospolitą" premier Mateusz Morawiecki.

Kancelaria Premiera podała, że oznacza to "sprawiedliwe opodatkowanie zysków, jakie globalne firmy generują w Polsce oferując usługi cyfrowe takie jak reklamy online, VOD i streaming muzyki". Rząd przewiduje, że takie rozwiązanie może przynieść 1 mld złotych rocznie.

W praktyce takie rozwiązanie może oznaczać, że w Polsce wzrosną opłaty za takie serwisy jak Netflix, Spotify, HBO GO czy Tidal. Internauci już zwracają uwagę na fakt, że za wprowadzony podatek zapłacą nie korporacje, a sami użytkownicy.