Pierwotnie ferie wiosenne miały rozpocząć się 21 marca i potrwać do 5 kwietnia. Teraz, decyzją ministra edukacji, ferie rozpoczną się 10 marca i potrwają do 4 kwietnia. Minister nie podał przyczyny zmiany terminu ferii.
Sam prezydent ostrzega, że protesty mogą "pogrążyć kraj w chaosie". Bouteflika jest faworytem wyborów prezydenckich.
Na wielu algierskich uczelniach rozpoczęły się strajki studentów i wykładowców domagających się ustąpienia prezydenta.
W Algierii studiuje ok. 1,7 mln osób. Jedna trzecia z nich mieszka na terenie uniwersyteckich kampusów. Wielu w czasie ferii wraca do swoich rodzin mieszkających często bardzo daleko od ośrodków uniwersyteckich.
W piątek w Algierze doszło do dużej demonstracji, w której brały udział dziesiątki tysięcy osób. Policja użyła przeciw protestującym gazu łzawiącego. Ok. 200 osób aresztowano.
W związku z protestami Bouteflika wydał oświadczenie, że ustąpi ze stanowiska przed końcem kadencji, jeśli zostanie wybrany na kolejną kadencję. To jednak nie uspokoiło demonstrantów.
Młodzi Algierczycy są sfrustrowani brakiem perspektyw, które zrzucają na karb korupcji wśród elit, które rządzą krajem od momentu odzyskania przez Algierię niepodległości.