Trudeau powiedział, że była minister sprawiedliwości Jody Wilson-Raybould i była minister skarbu Jane Philpott nie będą już członkami partii. Zabroniono im także kandydowania do partii w wyborach w październiku tego roku.
Otoczenie premier Kanady jest w tarapatach od kiedy Wilson-Raybould powiedziała, że urzędnicy wywierali na nią presję, gdy była ministrem sprawiedliwości.
Czytaj także: Kanada: Skandal wokół rządu. Była minister ostrzega Trudeau
Jody Wilson-Raybould zeznała przez parlamentarną komisją sprawiedliwości, że kancelaria premiera Trudeau naciskała w sprawie dochodzenia dotyczącego firmy, która zatrudnia na całym świecie około 50 tys. osób. Wobec SNC-Lavalin prowadzone jest dochodzenie dotyczące oszustw i łapówkarstwa.
Premier Trudeau zaprzeczył jakiejkolwiek ingerencji politycznej w celu ochrony SNC-Lavalin przed procesem.
Trudeau powiedział, że nie ma już zaufania między byłymi ministrami a członkami jego partii. - Wojny wewnątrz partii są niezwykle szkodliwe. Sygnalizują Kanadyjczykom, że bardziej dbamy o siebie niż o nich samych - powiedział premier.
Decyzja Trudeau to zmiana kursu. Jeszcze w ubiegłym tygodniu zapewniał, że liberałowie potrzebują silnych parlamentarzystów z różnymi punktami widzenia.
Skandal wokół partii premiera doprowadził do spadku notowań w sondażach. Liberałowie mogą przegrać jesienią z konserwatystami.