Lyra McKee, 29-letnia dziennikarka, zginęła podczas zamieszek w Londonderry, które wybuchły tuż przed świętami wielkanocnymi.
Jej śmierć została uznana została za "incydent terrorystyczny", a w sprawie zabójstwa zostało wszczęte śledztwo.
Do zabójstwa dziennikarki przyznała się - podejrzewana już o to wcześniej - paramilitarna Nowa IRA.
Jej przywódcy przekazali mediom zaszyfrowaną informację, w której potwierdzają, ze to Nowa IRA odpowiada za tę śmierć, ale zaznaczają jednocześnie, że McKee zginęła przypadkiem.
"W trakcie ataku Lyra McKee zginęła tragicznie, stojąc obok sił wroga" - pisze Nowa IRA w komunikacie, wyjaśniając, że oddane strzały były przeznaczone dla policji.
Organizacja "szczerze przeprosiła" partnera McKee, jej rodzinę i przyjaciół. Oskarżyła jednocześnie policję o "prowokowanie zamieszek".
Do przeprosin wystosowanych przez Nową IRA sceptycznie odniosła się Dolores Kelly z zarządu głównego policji.
- Winę za śmierć Lyry McKee ponosi wyłącznie osoba, która pociągnęła za spust, i ci, którzy zabójce wysłali na ulicę - powiedziała.
Śmierć dziennikarki wywołała oburzenie społeczności Londonderry, odwołana została Parada Wielkanocna, a w miejscu śmierci dziennikarki wciąż pojawiają się wieńce.
Nowa IRA to paramilitarna organizacja, która powstała w 2012 roku. Odrzuca podpisane w 1998 roku porozumienie pokojowe z Wielkiego Piątku, które miało rozwiązać konflikt w Irlandii Północnej, wywołany dążeniami zjednoczenia Irlandii Płn. z niepodległą Republiką Irlandii, do czego dążyli irlandzcy nacjonaliści.